Odpaliłem eksperta zychowicza i już nie mogę tego słuchać, jak to polskie służby na niczym się nie znają, że na uj nam te samoloty i rakiety jak nie działajom, że tyle piniendzy na to. Robi wywiady i rozmawia często z ogarniętymi ludźmi, a jak odpala lajwy w pojedynke to wychodzi taki zwykły mentalny cieć, który się na niczym nie zna, nie czaje tego.
Tak kartonowe państwo i po czterech latach nadal nie przygotowane do wojny, ale muszę tutaj stanąć w obronie tych przepisów.
- B-----------e ukrainy zdarza się co pare dni, a przy większych, nasze służby również są stawiane w gotowości, ALE, żeby te alerty i syreny co kol wiek dały, musiały by być odpalone dużo wcześniej, zanim jeszcze pocisk wleciał w naszą przestrzeń, więc musielibyśmy mieć info od samych rosjan, że ta konkretna rakieta poleci dalej. No albo odpalać syreny zawsze jak b--------ą zachodnią ukrainę.
- W momencie kiedy rakieta wleciała w polską przestrzeń, to było ok 6 min na reakcję, raz, że to mało, a dwa, systemy opl często działają automatycznie, same namierzają cel i odpalają rakiete, na pewno z patryjotami tak jest. Żeby w ogole włączyć te systemy trzeba wcześniej zamknąć przestrzeń powietrzną dla ruchu cywilnego, przestrzeń jest otwarta bo póki co jest jeszcze stan pokoju. Jak byśmy nie zestrzelili jakiś wolnych dronów, to bym miał pretensje, albo jak by ta rakieta przeleciała przez pół polski.
Konkluzja jest taka:
- Aby zadowolić ekspertów, w lublinie syreny powinny j---ć co trzecią noc jak tylko lwów będzie na celowniku bo nigdy nie wiadomo czy jakaś nie poleci dalej xD
- Musi być wprowadzony jakiś stan podwyższony i zamknięta przestrzeń aby strącać rakiety. I pewnie coś trzeba będzie zrobić, bo jestem pewien, że to się będzie powtarzać.
wojna #lublin #militaria #polska #polskieonuce
Czytaj cały artykuł u źródła — Wykop #polska