Gosia Andrzejewicz często mierzy się z krytyką, że nadużywa filtrów na Instagramie. Ostatnio pokazała się internautom w naturalnej odsłonie. Jak wygląda bez poprawiaczy urody? Zobacz wideo!
Gosia Andrzejewicz wzbudza spore emocje w sieci, jeśli chodzi o jej wygląd. Internauci często zarzucają 42-latce, że przesadza z filtrami wygładzająco-upiększającymi na Instagramie , do czego zresztą kiedyś sama się odniosła. "Lubię filtry. (...) Mam prawo ich używać. (...) Traktuję to jako zabawę. To nie jest dla mnie realny świat. To jest zabawa formą" – stwierdziła. Ostatnio pokazała się w zupełnie naturalnej odsłonie , czym zaskoczyła wielu internautów.
WIDEOCzy Skolim ma szansę na współpracę z Gosią Andrzejewicz? Artystka komentuje.
Gosia Andrzejewicz bez filtrów na Instagramie. Jak wygląda?
Fryzjer Wojtek Stasiak pochwalił się na Instagramie, jak razem z makijażystą Bartoszem Osowczykiem szykuje Gosię Andrzejewicz na jakieś wyjście. W opisie do filmiku napisał:
Backstage bez filtrów, przygotuj z nami Gosię Andrzejewicz. Na filmiku widzimy Gosię Andrzejewicz w naturalnej odsłonie i bez filtrów , które zmieniają jej wygląd na Instagramie. Ona sama zaśmiała się z tej sytuacji, pisząc w komentarzu:
Nie wiem, jak ja to przeżyję, że jestem na Insta bez filtrów 😂😂 Gosia Andrzejewicz bez filtrów © Instagram@znanyfryzjer
Redaktor i wydawca JastrząbPost. Absolwent studiów dziennikarskich na UKSW w Warszawie. Z mediami związany od 2013 roku. Początkowo pracował w redakcjach muzycznych (All About Music, Eurowizja.org, JazzSoul.pl), od 2015 roku związany jest także z branżą celebrycką ("Replika", Plejada). Od prawie 15 lat zajmuje się także redakcją polskiej Wikipedii. Prywatnie jest fanem Konkursu Piosenki Eurowizji i "Tańca z gwiazdami". Przez 10 lat zawodowo trenował taniec towarzyski, należał także do grupy tańca współczesnego. Był tancerzem zespołu Śródmiejskiego Teatru Muzycznego w Warszawie, obecnie tańczy w stołecznym Teatrze Muzycznym Proscenium. Jest uczestnikiem internetowego programu muzycznego "Dzikie ucho".
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.