1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Wybory w Niemczech na celowniku rosyjskich służb

    Wybory w Niemczech na celowniku rosyjskich służb

    RAK0RAK0przeszczepów
    1788 odsłon
    Wybory w Niemczech na celowniku rosyjskich służb

    W kampanii dezinformacyjnej jej twórcy posługują się logotypami znanych niemieckich mediówZdjęcie: X Eric Stehr nie bardzo wie, co ma myśleć, gdy po raz pierwszy widzi fałszywe filmy na swój temat. Jak mówi, miewał „mieszane uczucia” – między rozbawieniem a niepokojem, pogodą ducha a bezradnością. – Nie chcę, żeby takie rzeczy znajdowały się w internecie. Z drugiej strony wiem, że nic nie mogę z tym zrobić – mówi Stehr.

    Student kandyduje z ramienia partii „Lewica" w wyborach do landtagu Saksonii-Anhalt i ma nadzieję, że dzięki drugiemu miejscu na liście wyborczej dostanie się do parlamentu krajowego po wyborach 6 września.

    W mediach społecznościowych rozpowszechniane są o nim twierdzenia, jakoby zamordował swoją babcię, aby odziedziczyć jej mieszkanie, z zazdrości zamordował modelkę pracującą przez kamerkę internetową i organizował tajne imprezy seksualne LGBTQ na niemieckim uniwersytecie.

    Informacje te miały rzekomo zostać opisane przez duże niemieckie media, takie jak „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ), Stern TV, ARD i Spiegel TV. Tyle że nic z tego nie jest prawdą. Zarówno same zarzuty są fałszywe, jak i filmy rzekomo pochodzące od tych mediów są spreparowane.

    Jak potwierdził DW rzecznik policji z powiatu Burgenland, wobec Stehra nie istnieją żadne podejrzenia dotyczące zabójstwa i nie jest prowadzone żadne śledztwo w tym kierunku. Również doniesienia o rzekomych imprezach seksualnych na uniwersytecie nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości, co potwierdziła rzeczniczka uczelni.

    Ponad 180 fałszywych wpisów przed wyborami

    Według ustaleń zespołu DW Faktencheck filmy te są częścią rosyjskiej operacji wpływu „Matrioszka” (znanej również jako „Overload”).

    Przed wyborami do parlamentów krajowych eksperci DW naliczyli już ponad 180 fałszywych postów na platformach X, Bluesky i TikTok. Dane pochodzą ze szczegółowej dokumentacji prowadzonej przez anonimowy kolektyw śledczy „Antibot4Navalny”, który powstał początkowo w celu wykrywania dezinformacji przeciwko rosyjskiemu opozycjoniście Aleksiejowi Nawalnemu.

    Obecnie grupa monitoruje rosyjskie operacje wpływu w internecie. DW dysponuje wszystkimi fałszywymi wpisami opublikowanymi od 24 czerwca. Co ciekawe, publikowane są one wyłącznie w dni robocze – w weekendy dezinformatorzy robią przerwę.

    Wiele wpisów ma na celu zdyskredytowanie kandydatów startujących w wyborach do parlamentów krajowych w Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim , wyborach do parlamentu Berlina oraz, od niedawna, wyborach samorządowych w Dolnej Saksonii . Wszystkie odbędą się we wrześniu.

    Wybory te, choć odbywają się w regionach, są uznawane za ważny wskaźnik nastrojów politycznych w całych Niemczech.

    Operacja „Matrioszka” osiąga nową skalę

    Dla obserwatorów nie jest zaskoczeniem, że „Matrioszka” obrała za cel Niemcy. Zaskakuje jednak skala działań. – Ta kampania wpływu działa na wielu platformach od września 2023 roku. Jej celami były już wcześniej wybory do Bundestagu , wybory w Mołdawii i Armenii oraz igrzyska olimpijskie we Francji – mówi Julia Smirnowa.

    Jest ona badaczką w Centrum Monitoringu, Analizy i Strategii (CeMAS), berlińskim think tanku zajmującym się analizą dezinformacji. – Nowością w rosyjskich kampaniach wpływu jest atakowanie konkretnych kandydatów startujących w wyborach do parlamentów krajowych – podkreśla.

    Według jej obserwacji fałszywe materiały uderzają we wszystkie partie z wyjątkiem częściowo skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD) oraz Sojuszu Sahry Wagenknecht (BSW).

    – Już przed wyborami do Bundestagu obserwowaliśmy, że rosyjskie kampanie próbowały dyskredytować kandydatów wszystkich partii demokratycznych, a jednocześnie wspierać AfD i BSW. To, co obserwujemy obecnie przed wyborami krajowymi, jest kontynuacją długofalowej strategii Rosji wspierania ugrupowań prezentujących bardziej prorosyjskie stanowiska i dyskredytowania pozostałych partii oraz kandydatów – tłumaczy Smirnowa.

    Podobnie ocenia to Pablo Maristany de las Casas z think tanku Institute for Strategic Dialogue (ISD), specjalizujący się w analizie kampanii manipulacyjnych i operacji wpływu prowadzonych przez zagranicznych aktorów. Według niego przekaz tej kampanii jest po raz kolejny „prorosyjski, antyniemiecki i antyunijny”.

    Kto stoi za operacją „Matrioszka”?

    Choć nie udało się jeszcze ponad wszelką wątpliwość wykazać bezpośredniego związku z państwem rosyjskim, wiele wskazuje na Rosję .

    Przykładem jest hiszpańskojęzyczny wpis na platformie X dotyczący polityków partii liberałów, Lidii Hüskens i Andreasa Silbersacka. Partia Wolnych Demokratów (FDP) została w nim określona skrótem „SvDP”, odpowiadającym rosyjskiemu tłumaczeniu nazwy FDP: Svobodnaja Demokraticzeskaja Partija.

    Projekt Gnida, grupa badawcza OSINT analizująca rosyjskie kampanie dezinformacyjne, zidentyfikował już rosyjskich autorów operacji „Matrioszka”. Według jej ustaleń działania są technicznie i organizacyjnie powiązane z jednostką „Storm-1516”, kontrolowaną przez rosyjski wywiad wojskowy GRU. Ta sama struktura była aktywna również przed wyborami do Bundestagu.

    Zdaniem Julii Smirnowej obecna operacja jest „z bardzo wysokim prawdopodobieństwem rosyjską kampanią realizowaną na zlecenie administracji prezydenckiej”. Realizacja takich działań powierzana jest zazwyczaj prywatnym firmom specjalizującym się w marketingu cyfrowym i politycznych kampaniach wpływu.

    Jak odróżnić fałszywe materiały od prawdziwych publikacji medialnych?

    Fałszywe filmy są wykonane profesjonalnie, ale zawierają drobne nieścisłości w porównaniu z oryginalnymi szablonami stosowanymi przez redakcje. Przy rozpoznawaniu tzw. media spoofingu (podszywania się pod media) warto zadać sobie następujące pytania:

    Czy film znajduje się również na oficjalnym koncie danego medium? Czy grafika i czcionki odpowiadają tym stosowanym przez redakcję? Skąd pochodzą wykorzystane materiały wideo i czy rzeczywiście ilustrują opisywaną historię? Czy film przedstawia jakiekolwiek możliwe do zweryfikowania dowody?

    W przypadku obecnie rozpowszechnianych materiałów odpowiedzi szybko prowadzą do wniosku: wymyślone historie, skradzione materiały wizualne, skopiowane logotypy i niedokładnie odtworzona identyfikacja graficzna.

    Dyskredytowanie kandydatów

    W jednym z filmów z syntetycznym głosem AI burmistrzowi Berlina Kaiowi Wegnerowi przypisuje się zabójstwo zawodowego tenisisty. Nie przedstawiono na to żadnych dowodów.

    Rzeczniczka policji w Berlinie potwierdziła, że w ostatnim czasie nie doszło tam do zabójstwa zawodowego tenisisty, a wobec Wegnera nie toczy się żadne postępowanie.

    Innym kandydatom CDU , SPD , Zielonych , Lewicy i FDP przypisuje się fałszywie korupcję, zażywanie narkotyków lub rzekome skandale seksualne.

    Podział między Niemcami Wschodnimi i Zachodnimi

    W fałszywym filmie przypisywanym Eurostatowi przedstawiono rzekomy sondaż, według którego większość mieszkańców zachodnich Niemiec uważa zjednoczenie kraju za „historyczny błąd”.

    Takie badanie nie istnieje. Eurostat odpowiedział DW: „To fałszywy film. Eurostat go nie wyprodukował. Eurostat nie przeprowadzał również wspomnianego w nim badania”.

    Rzeczywiste badania pokazują coś przeciwnego: według sondażu ARD DeutschlandTrend z października 2025 roku 64 proc. mieszkańców zachodnich Niemiec jest zadowolonych ze stanu zjednoczenia kraju.

    Wiele innych wpisów eksponuje rzekome nierówne traktowanie Niemców ze wschodu i zachodu, twierdząc na przykład, że do wschodnich landów trafia mniej środków na bezpieczeństwo i infrastrukturę albo że eksperci przewidują ponowny podział Niemiec do 2030 roku. Jeden z filmów informuje nawet o planach budowy nowego Muru Berlińskiego.

    Żadne z tych twierdzeń nie jest prawdziwe.

    Niektóre publikacje wykorzystują nawet hashtag #TimeToDivideGermany („Czas podzielić Niemcy”).

    – Chodzi o skłócenie mieszkańców Niemiec Wschodnich i Zachodnich oraz wzbudzenie przekonania, że ludzie ze wschodu są pogardzani, nienawidzeni lub dyskryminowani przez mieszkańców zachodu – wyjaśnia Smirnowa.

    Jak skuteczna jest ta kampania dezinformacyjna?

    Operacja wpływu wciąż trwa i regularnie pojawiają się nowe fałszywe materiały, dlatego na ostateczne podsumowanie jest jeszcze za wcześnie. Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiała DW, skuteczność kampanii pozostaje obecnie ograniczona. – Wpływ nie jest znaczący. Widać to również po sztucznym pompowaniu zasięgów treści – mówi Maristany de las Casas.

    Oznacza to, że mimo nawet ponad 100 tysięcy wyświetleń niektórych wpisów, ich zasięg organiczny jest niewielki: mało reakcji, niewiele komentarzy i ograniczone zaangażowanie użytkowników.

    Wcześniejsze badania również wskazywały, że skuteczność kampanii dezinformacyjnych takich jak „Matrioszka” była dotychczas stosunkowo niewielka.

    Jednym z powodów jest fakt, że platformy takie jak Bluesky czy TikTok często szybko usuwają tego typu treści, w przeciwieństwie do platformy X.

    Kandydat Lewicy Eric Stehr nie zamierza jednak biernie czekać i zapowiada zgłoszenie sprawy organom ścigania. Próba usunięcia jednego z filmów przez platformę X zakończyła się niepowodzeniem. – Po ich stronie nie widziano powodów, by ten materiał usunąć – mówi.

    Między innymi dlatego kampania dezinformacyjna wymierzona w niemieckich polityków nadal trwa.

    Współpraca: Asya Lokina, Aldo Sánchez Vera, Anwar Ashraf.

    Artykuł ukazał się pierwotnie na stronach Redakcji Niemieckiej DW .

    Czytaj cały artykuł u źródła — DW Polski GNews

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.