
Uniesiony kciuk i złożone w kółko palce to w Polsce sygnał, że wszystko jest w porządku. W Brazylii, we Francji, w Turcji i w krajach arabskich te same gesty potrafią jednak znaczyć coś przeciwnego. Jeszcze przed spakowaniem wakacyjnych walizek warto sprawdzić, gdzie proste podniesienie dłoni może wywołać skandal i śmiertelną obrazę gospodarzy.
iStock Złączenie palca wskazującego z kciukiem w charakterystyczny okrąg to w kulturze anglosaskiej i polskiej jednoznaczny synonim pełnego sukcesu. Przekroczenie granic państwowych błyskawicznie zmienia jednak definicję tego kodu.
W Turcji (zwłaszcza od zewnętrznej strony dłoni) oraz Brazylii wykonanie tego gestu w kierunku drugiej osoby uznawane jest za obelgę o podtekście seksualnym i homofobicznym. Jedną z największysch wpadek wynikający z różnego znaczenia tych gestów zaliczył Richard Nixon. W latach 50. ubiegłego wieku, ówczesny wiceprezydent USA, wysiadając z samolotu w Brazylii, pozdrowił zebranych, pokazując ten gest obiema rękami. Chciał wyrazić życzliwość wobec mieszkańców São Paulo, jednak tłum odebrał to zupełnie inaczej.
Z kolei we Francji oraz w Belgii ten sam okrąg ma zupełnie inne, choć wciąż negatywne znaczenie. Symbolizuje "zero", dając rozmówcy do zrozumienia, że jest człowiekiem bezwartościowym.
Kciuk w górę. W krajach arabskich i na Bliskim Wschodzie może urazić
Popularny kciuk uniesiony ku górze to w zachodnim świecie oraz w mediach społecznościowych symbol poparcia, zgody i dobrego humoru. W krajach Bliskiego Wschodu, takich jak Iran, Irak czy Afganistan, a także w niektórych rejonach Afryki Zachodniej i Ameryki Południowej, gest ten nie ma nic wspólnego z życzliwością.
W tamtejszych kodach kulturowych uniesiony kciuk toodpowiednik środkowego palca. Pokazanie go np. taksówkarzowi w Teheranie lub kelnerowi w Bagdadzie zamiast podziękowania, może wywołać zamieszanie.
Odwrócony znak Victorii w Wielkiej Brytanii. Lepiej uważać
"V" pokazane wewnętrzną stroną dłoni to znak zwycięstwa i pokoju, kojarzony z Winstonem Churchillem, a w Polsce z Solidarnością. Wystarczy jednak odwrócić dłoń zewnętrzną stroną, by w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii czy Nowej Zelandii gest stał się obraźliwy. To taki odpowiednik środkowego palca.
Zgięty palec wskazujący, którym w Polsce przywołuje się kogoś do siebie, w części Azji jest poważnym nietaktem. Na Filipinach tym gestem przywołuje się wyłącznie zwierzęta . Użycie go wobec człowieka jest na tyle obraźliwe, że teoretycznie grozi za nie zatrzymanie (1-30 dni) lub grzywna.
Otwarta dłoń. W Grecji jedna z najstarszych obelg
Wyciągnięta w stronę rozmówcy otwarta dłoń z rozłożonymi palcami to w Polsce gest "stop" albo "poczekaj". W Grecji to mutza (mountza), jeden z najstarszych i najbardziej obraźliwych gestów w tamtejszej kulturze.
Jego korzenie sięgają Bizancjum, gdzie skazańców obwożono ulicami na ośle, a przechodnie wcierali im w twarz brud i popiół, nazywany "moutzos" . Dziś wystarczy sam gest, często wzmacniany słowem "na", czyli "masz". Wersja bardziej obraźliwa, to obie dłonie, jedna uderzająca grzbietem o wnętrze drugiej.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.