1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    15-latka z Wielunia nie żyje. W sieci roi się od teorii, mieszkańcy żądają prawdy

    15-latka z Wielunia nie żyje. W sieci roi się od teorii, mieszkańcy żądają prawdy

    RAK0RAK0przeszczepów
    2464 odsłon
    15-latka z Wielunia nie żyje. W sieci roi się od teorii, mieszkańcy żądają prawdy

    Policja i prokuratura badają okoliczności śmierci 15-latki z Wielunia Fot. Shutterstock "Nie zostawimy tego tak” – ostrzegają mieszkańcy Wielunia. Śmierć 15-letniej licealistki wstrząsnęła lokalną społecznością i wywołała wiele pytań dotyczących okoliczności tragedii. Policja i prokuratura analizują wszystkie informacje, które mogą pomóc w wyjaśnieniu ostatnich dni życia nastolatki. Mieszkańcy czekają na odpowiedzi i domagają się pełnego wyjaśnienia sprawy.

    Podobnie jak inne media, w tekście posługujemy się zmienionym imieniem dziewczynki.

    Kiedy dziecko odbiera sobie życie, wokół pozostaje wiele osób szukających odpowiedzi na pytanie: dlaczego? Badania prof. Julie Cerel, suicydolożki, wskazują, że jedno samo**jstwo wpływa średnio na około 135 osób – rodzinę, przyjaciół, rówieśników, znajomych czy sąsiadów. Dla części z nich jest to doświadczenie głęboko traumatyczne, które może mieć długotrwałe konsekwencje.

    Bliscy, znajomi i mieszkańcy nie mogą pogodzić się ze śmiercią Anny*, uczennicy II Liceum Ogólnokształcącego im. Janusza Korczaka w Wieluniu. 15-latka uczęszczała do tej szkoły, choć mieszkała na terenie powiatu wieruszowskiego. W ostatni czerwcowy weekend bawiła się podczas Dni Wielunia. W poniedziałek, 29 czerwca, jej rodzice znaleźli ją martwą. Dziewczynka odebrała sobie życie.

    Po tragedii w przestrzeni publicznej oraz na lokalnych grupach w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się pytania i spekulacje dotyczące okoliczności śmierci uczennicy. Część mieszkańców wiąże śmierć nastolatki z niepotwierdzonymi doniesieniami dotyczącymi wydarzeń, do których miało dojść podczas wspomnianej imprezy.

    Jedna z relacji mówi o tym, że dziewczyna miała zostać odurzona i wykorzystana, a całe zajście zarejestrowane. Nagrania miały być później wykorzystywane do wywierania presji i zastraszania. Mój rozmówca (dane do wiadomości redakcji) uważa, że ta sytuacja mogła mieć wpływ na decyzję nastolatki o odebraniu sobie życia. Informacje te nie zostały jednak dotąd potwierdzone przez śledczych.

    Policja: Nikomu nie postawiliśmy zarzutów

    O komentarz w tej sprawie zwróciłam się do policji.

    "W związku ze śmiercią 15-letniej mieszkanki powiatu wieruszowskiego prowadzone jest śledztwo pod nadzorem prokuratury Rejonowej w Wieluniu. Postępowanie zostało wszczęte w kierunku ustalenia, czy poprzez namowę lub udzielenie pomocy doprowadzono małoletnią do targnięcia się na własne życie" – przekazał mi asp. Piotr Siemicki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.

    Zapytałam m.in. czy w związku z prowadzonym postępowaniem zatrzymano lub przesłuchano osoby podejrzewane o związek ze sprawą? Czy wobec którejkolwiek osoby zastosowano środki zapobiegawcze, w tym środek polegający na pozostawaniu na wolności pod określonymi warunkami? Czy w sprawie występuje więcej niż jedna osoba, wobec której prowadzone są czynności procesowe lub której przedstawiono zarzuty?

    Do zadania tych pytań skłoniły mnie informacje przekazane przez moje źródło. Według jego relacji w sprawę miały być zaangażowane cztery osoby, a jedna z nich miała zostać zatrzymana i zwolniona za poręczeniem majątkowym.

    "Na obecnym etapie śledztwa funkcjonariusze analizują i weryfikują wszystkie napływające informacje oraz sygnały, które mogą mieć znaczenie dla wyjaśnienia okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Postępowanie prowadzone jest w sprawie. Na chwilę obecną nikt nie został zatrzymany ani nikomu nie przedstawiono zarzutów" – czytam w odpowiedzi.

    Dalsza część tekstu poniżej

    Skontaktowałam się również z Prokuraturą Rejonową w Wieluniu.

    "W postępowaniu wyjaśniane są okoliczności zdarzenia oraz ostatni okres życia pokrzywdzonej w kontekście tego, czy inna osoba nie doprowadziła małoletniej do samobójczej śmierci. Postępowanie prowadzone jest w sprawie i na obecnym etapie śledztwa brak podstaw dla przyjęcia, by wobec pokrzywdzonej były kierowane przestępcze zachowania" – przekazała w odpowiedzi na moją korespondencję prok. Jolanta Szkilnik, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.

    Zaapelowała także do wszystkich osób, które mogą posiadać informacje istotne dla sprawy, aby zgłosiły się do policji lub prokuratury i złożyły zeznania.

    Mieszkanka: Jestem wstrząśnięta

    Kilku niezależnych i niepowiązanych ze sobą informatorów, z którymi rozmawiałam, twierdzi, że w lokalnej społeczności od początku pojawiają się relacje wskazujące na osoby, które mogły mieć związek ze sprawą i pochodzą z zamożnych, znanych w regionie rodzin. Doniesienia te nie zostały jednak dotąd oficjalnie potwierdzone.

    – To układ zamknięty . Nie ma szans, żeby zostali ukarani – uważa Emilia, mieszkanka Wielunia.

    To jej osobista ocena sytuacji.

    Podobnego zdania jest Piotr, jeden z mieszkańców, z którym rozmawiałam.

    – Jeśli ktoś dopuścił się czegoś złego, nie powinno mieć znaczenia, z jakiej rodziny pochodzi ani jakie ma możliwości finansowe. Pieniądze i znajomości nie mogą czynić z nich lepszych ludzi niż my. Muszą ponieść odpowiedzialność.

    Wieluń to niespełna 23-tysięczne miasto położone w południowo-zachodniej części województwa łódzkiego. Mieszkańcy się znają, a lokalne wydarzenia szybko stają się tematem rozmów całej społeczności. Dlatego śmierć 15-latki tak mocno poruszyła mieszkańców. Wielu z nich przyznaje, że nie pamięta podobnej tragedii.

    – Boję się nie tylko o swoje bezpieczeństwo, ale również o bezpieczeństwo mojej mamy, kuzynek i przyjaciółek – mówi Karolina. – Jestem wstrząśnięta tą sprawą, ponieważ wydawało mi się, że w mniejszym mieście, takim jak Wieluń, takie rzeczy się nie dzieją. Nie pamiętam podobnej tragedii.

    O nastrojach wśród młodych mieszkańców Wielunia mówi także tegoroczna maturzystka. Jak przyznaje, o tragedii dowiedziała się z mediów społecznościowych, gdzie pojawiało się wiele różnych wersji wydarzeń.

    – Słyszałam, że doszło do bardzo nieprzyjemnej sytuacji, ale nie jestem w stanie tego potwierdzić. Nie chcę mówić czegoś, czego nie wiem i rozpowiadać nieprawdziwych informacji. Wiem jedynie, że później doszło do tragedii i śmierci dziewczyny – mówi.

    Maturzystka przyznaje, że sprawa wpłynęła na poczucie bezpieczeństwa wielu młodych osób.

    – Jako dziewczyna nie mogę powiedzieć, że zawsze czuję się bezpiecznie. Myślę, że zawsze gdzieś z tyłu głowy mam, że może wydarzyć się coś złego. Mimo że Wieluń jest małym miastem, takie rzeczy mogą wydarzyć się wszędzie – zauważa.

    Na lokalnych grupach mieszkańcy publikują komentarze, pojawiają się nazwiska i informacje o rzekomych powiązaniach. I prośby do mediów o interwencję.

    "Nie zostawimy tego tak. Nagłaśniajcie to" – zwracają się do dziennikarzy.

    Jednak na obecnym etapie policja nie potwierdza zarzutów pojawiających się w sieci.

    I to również bardzo oburza mieszkańców. Wielu podkreśla, że sprawa musi zostać rzetelnie wyjaśniona i nie może zostać zamieciona pod dywan. Domagają się ustalenia wszystkich okoliczności tragedii oraz pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które – jeśli ich udział zostanie potwierdzony – dopuściły się przestępstwa.

    Część mieszkańców apeluje również o jak największą transparentność działań śledczych i przekazywanie opinii publicznej potwierdzonych informacji o przebiegu postępowania.

    – Jeśli ktoś rzeczywiście dopuścił się przestępstwa, powinien ponieść konsekwencje. Niezależnie od tego, kim jest i z jakiej rodziny pochodzi – oburza się Piotr, który jest przekonany, że "rodzicie sprawców zrobią wszystko, żeby to nie wyszło na jaw". Śledztwo pozostaje na wczesnym etapie, a śledczy podkreślają, że analizują wszystkie napływające informacje i apelują do osób mogących posiadać wiedzę na temat sprawy o kontakt z policją lub prokuraturą.

    Gdzie szukać pomocy?

    Jeśli Ty lub ktoś z Twojego otoczenia znajduje się w kryzysie emocjonalnym, pamiętaj, że pomoc jest dostępna, bezpłatna i anonimowa:

    W nagłej sytuacji zagrożenia życia: Zadzwoń niezwłocznie pod numer 112 lub zgłoś się na oddział ratunkowy albo do najbliższego szpitala psychiatrycznego.

    Czytaj cały artykuł u źródła — NaTemat.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.