
W najnowszej rozmowie w programie "Portret" Natalia Kukulska została zapytana o swoją zachowawczą relację z mediami. Wokalistka podkreśliła, że nigdy nie zależało jej na kreowaniu wizerunku celebrytki, której każdy ruch wzbudza zainteresowanie fotoreporterów.
Natalia Kukulska wygadała się ws. "Tańca z gwiazdami"
Kukulska jako przykład przywołała propozycje udziału w " Tańcu z gwiazdami " , które miały pomóc jej w promocji kolejnych projektów. Kukulska za każdym razem podchodziła do tego pomysłu sceptycznie.
"Uważałam, że to odbiera uwagę muzyce, że działa odwrotnie. Bardziej kreuje postać celebryty, kogoś, kogo ruchy nakręcają media i kogo ruchy chce się śledzić. Mnie wystarczało to, co miałam. Więcej naprawdę nie potrzebowałam" - wyznała.
Artystka wspomniała również Aleksandrę Kwaśniewską , z którą przyjaźni się od lat. Kukulska obserwowała, jak po udziale dziennikarki w tanecznym show wzrosło zainteresowanie jej życiem prywatnym.
"Gdzie się nie ruszyłyśmy, aparaty były gdzieś za winklem widoczne. [...] Nigdy mnie to nie kręciło " - powiedziała.
Natalia Kukulska o relacji z mediami
Natalia Kukulska przyznała, że nie chce "flirtować" z mediami, a jej relacja z dziennikarzami pozostaje chłodna i kontrolowana. Wiele lat temu ważnej rady udzieliła jej Karolina Korwin-Piotrowska .
"Powiedziała mi, że z mediami i dziennikarzami podczas wywiadów nie trzeba się tak bardzo przyjaźnić. To nie jest tak, że przed każdym, z kim rozmawiam, muszę wszystko otwierać " - tłumaczyła.
Kukulska przyznaje, że z natury jest osobą otwartą, rozmowną i wrażliwą, przez co podczas wywiadów potrafi powiedzieć więcej, niż początkowo zamierzała. Dziś ma jednak świadomość, że taka otwartość ma swoją cenę.
" To, że tworzę i daję siebie, ma swój bardzo duży koszt. Czasami potrzebuję więcej czasu, samotnych poranków i wieczorów, żeby ochłonąć i przeżyć to wszystko. Źle się czuję, kiedy siebie zatracam" - podsumowała.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.