
Zaskakujące odkrycie w marsjańskiej dolinie
Łazik Curiosity, który od niemal 12 lat nieprzerwanie eksploruje powierzchnię Marsa, po raz kolejny dostarczył naukowcom materiału do intensywnych analiz i spekulacji. Tym razem, podczas badań w dolinie Valle Grande, pojazd natknął się na rozległe skupisko wielokątnych struktur przypominających plaster miodu . To nie pierwszy raz, kiedy misja natrafia na podobne kształty, jednak nigdy wcześniej nie zaobserwowano ich w takiej liczbie i na tak dużej powierzchni.
Ashwin Vasavada, główny naukowiec projektu Curiosity z Jet Propulsion Laboratory w Kalifornii, nie kryje emocji. Widzieliśmy już wiele fascynujących krajobrazów dzięki oczom Curiosity, ale to morze wielokątów dosłownie zaparło nam dech w piersiach . Dokładnie zmierzyliśmy ich kształty i przeanalizowaliśmy skład chemiczny – mamy nadzieję, że dane te pozwolą nam odkryć, jak powstały te struktury - mówi.
Plastry miodu na Marsie – co wiemy o tajemniczych formacjach?
Odkryte przez Curiosity wielokąty mają średnicę od 3 do 7 centymetrów i oplatają zbocza pobliskiego wzgórza , które zespół misji ochrzcił mianem „Miraflores”. Choć podobne kształty pojawiały się już wcześniej w innych częściach Marsa, nigdy nie występowały w takiej koncentracji.
Część z dotychczas zaobserwowanych wielokątów powstała najprawdopodobniej jako efekt pękania wysychającego błota w odległej przeszłości Marsa. Naukowcy sądzą, że mogą one być śladami dawnych cykli sezonowych , podczas których powierzchnia planety wielokrotnie przechodziła przez fazy nawilżania i wysychania. To z kolei może być kluczową wskazówką dotyczącą warunków sprzyjających powstaniu życia.
Chociaż hipoteza o błotnych pęknięciach wydaje się najbardziej prawdopodobna, naukowcy nie wykluczają innych scenariuszy. Laboratorium Jet Propulsion Laboratory wskazuje, że za powstanie struktur przypominających plaster miodu mogą odpowiadać także inne procesy geologiczne.
Curiosity – niezmordowany odkrywca Marsa
Łazik Curiosity wylądował na Marsie w sierpniu 2012 roku. Od 2014 roku wspina się po zboczach Mount Sharp – góry o wysokości trzech mil, która miliardy lat temu była otoczona jeziorami i strumieniami. Każdy dzień misji przynosi nowe informacje, które pozwalają lepiej zrozumieć nie tylko historię Czerwonej Planety.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.