Jedną z największych niekompetencji obecnie rządzącej koalicji, przez którą mogą stracić władzę w przyszłym roku i skazać nasz kraj na prawakoidalne szaleństwo, jest całkowita nieumiejętność w kręceniu afer.
Weźmy taką sprawę Kacprzyka i szerzej kosmicznych zarobków lekarzy (czym PiS się nie chwali, ale to ich zasługa): no wywalili jego, potem cały zarząd i radę nadzorczą, jakieś ustawy chcą głosować, dochodzenia prowadzić. Afera się kręci od kilku tygodni.
Co zrobiłby PiS? Nazajutrz po wybuchu afery sprzedałby jakąś polską firmę sojusznikom putlera za równowartość jej kwartalnych przychodów. I cyk, o Kacprzyku i lekarzach nikt by nie pamiętał, bo byłaby nowa afera, którą z kolei przykryłoby się jakimiś wizami albo inną defraudacją.
To taki aferowy DDoS, przekroczenie zdolności do absorpcji afer przez mózg zwykłopolaka, przez co nikt o niczym już nie pamięta.
pis #bekazpisu #bekazprawakow #bekazkonfederacji #polityka #polska #konowalposting
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.