Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej od jakiegoś czasu śmiało prezentuje swoje pomysły dotyczące emerytur. W odpowiedzi na kryzys demograficzny liderka Polski 2050 wysunęła propozycję, która wzbudziła ogromne kontrowersje.
Chce uzależnić wiek emerytalny kobiet od macierzyństwa. W praktyce oznaczałoby to, że Polki, które nie mają dzieci, pracowałyby tak samo długo jak mężczyźni - czyli do 65. roku życia. Głos w sprawie zabrała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, szefowa MRPiPS.
WIDEOByły ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji
Chcę to bardzo jasno zakomunikować: nie będzie żadnego podwyższania wieku emerytalnego ani kobietom ani mężczyznom. Nie będzie żadnego liczenia dzieci i karania kobiet czy mężczyzn za to, że nie mają dzieci - powiedziała minister w programie "Jeden na jeden" w TVN24.
Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że minister Pełczyńska-Nałęcz nigdy nie przyszła do niej, by o swoich propozycjach emerytalnych porozmawiać.
53,8 proc. badanych chce jakiejś formy zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, choć najczęściej respondenci chcą zrównania wieku w dół - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" z maja tego roku.
Większość badanych, którzy chcą zmian, najczęściej wskazuje na ustawienie wspólnego wieku emerytalnego na poziomie 60 lat. Obecnie wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn .
W październiku 2024 r. money.pl przeprowadził ankietę wśród 57 ekonomistów z uczelni, instytucji finansowych, organizacji pracodawców i think-tanków. Aż 86 proc. jej uczestników twierdząco odpowiedziało na nasze pytanie, czy należy zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn na poziomie 65 lat . Ci, którzy nie byli zwolennikami takiej zmiany, podnosili m.in. kwestię tego, że część kobiet po przejściu na emeryturę wykonuje funkcje opiekuńcze. Gdyby pracowały dłużej, pojawiłoby się pytanie, kto zamiast nich wykona te zadania, "w jakiej formule i za ile". Pojawił się też głos dotyczący politycznych aspektów takiej reformy: jeśli nie cieszyłaby się ona poparciem społecznym, w przyszłości mogłaby zostać odwrócona.
Absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim, z redakcją money.pl związana od 12 lat, obecnie w roli wydawcy. Wcześniej doświadczenie zdobywała w lokalnych mediach, m.in. w "Gazecie Wrocławskiej" i wrocławskim oddziale dziennika "Fakt". Prywatnie mama dwójki energicznych nastolatków.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.