1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS

    Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS

    RAK0RAK0przeszczepów
    1183 odsłon
    Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS

    Lista Rozwój+ Mateusza Morawieckiego mogłaby dziś liczyć na 7,5 proc. głosów - wynika z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Prawie cały ten wynik to koszt Prawa i Sprawiedliwości - w tym samym scenariuszu partia spada z 21,5 do 15,9 proc. Nowy podmiot nie powiększa więc prawicy. Dzieli ją.

    Sondaż dla Wirtualnej Polski został zrealizowany w dwóch wariantach. W pierwszym respondenci wybierali spośród ugrupowań obecnych dziś na scenie politycznej. W drugim do listy dopisano Rozwój+ Mateusza Morawieckiego - i to porównanie jest w tym badaniu najciekawsze.

    W wariancie podstawowym Koalicja Obywatelska ma 29,4 proc., Prawo i Sprawiedliwość - 21,5 proc., Konfederacja - 14,5 proc., a Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna - 12,0 proc. Dalej Lewica z 7,2 proc., PSL z 3,1 proc., Partia Razem z 2,0 proc. i Polska 2050 z 0,6 proc. Niezdecydowanych jest 9,7 proc.

    DLA CIEBIESzokujące sceny w Łodzi. 34-latek z Izraela celowo potrącił rowerzystę

    Po dopisaniu listy byłego premiera układ się przestawia. Rozwój+ dostaje 7,5 proc. Koalicja Obywatelska zostaje na 28,5 proc., czyli traci niecały punkt. Konfederacja schodzi do 13,5 proc. Ale największą wyrwę widać po jednej stronie: PiS spada do 15,9 proc. To 5,5 pkt proc. mniej.

    Skala tej straty robi z Rozwoju+ problem wewnętrzny obozu, a nie zagrożenie dla rządzących. Dystans między Koalicją Obywatelską a PiS rośnie w tym scenariuszu z niecałych 8 do ponad 12 pkt proc.

    • Nowa lista pozyskuje przede wszystkim wyborców dotychczas identyfikujących się z PiS, choć część poparcia pochodzi również z grupy osób niezdecydowanych oraz w niewielkim stopniu od wyborców innych ugrupowań - komentuje w rozmowie z WP Marcin Duma.

    Ponad 60 proc. potencjalnego wyniku listy Mateusza Morawieckiego to dotychczasowi wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wartości podano w punktach procentowych całego elektoratu © Licencjodawca Rozkład przepływów jest jednoznaczny. - Największym źródłem wyborców (Rozwoju+ - red.) są byli sympatycy PiS - ok. 4,5 pkt proc. - co stanowi dominującą część całego potencjalnego wyniku ugrupowania - wskazuje analityk. Reszta to margines: około 1,8 pkt proc. przychodzi od osób dotychczas niezdecydowanych, a - jak komentuje Duma - przepływy z Konfederacji (0,8 pkt proc.), Lewicy (0,2 pkt proc.) i PSL (0,2 pkt proc.) "mają charakter marginalny".

    Sam zastrzega przy tym, że szacunki trzeba czytać ostrożnie. - Interpretując wyniki, należy zachować ostrożność ze względu na niewielkie liczebności analizowanych podgrup, co wpływa na niepewność szacunków przepływów elektoratu - zaznacza.

    Lista Rozwój+ mogłaby dziś liczyć na 7,5 proc. głosów © WP | WP Cztery mandaty, których nie ma

    Zsumujmy najpierw całą prawą stronę sceny. W wariancie bez listy Morawieckiego PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej mają razem około 48 proc. W wariancie z Rozwojem+ te trzy partie plus nowy podmiot to około 49,3 proc. Zysk: 1,3 pkt proc.

    A teraz to samo w mandatach. Wirtualna Polska przeliczyła oba warianty kalkulatorem prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

    W wariancie bez listy Morawieckiego PiS ma 123 mandaty. W wariancie z jego listą PiS spada do 88, a Rozwój+ dostaje 31. Razem to 119, czyli cztery mandaty mniej. I to mimo że łączne poparcie obu podmiotów jest o blisko 2 pkt proc. wyższe niż samego PiS w pierwszym wariancie.

    Skąd ta różnica? Tak działa polska ordynacja: dwie listy zamiast jednej to dwa razy więcej resztek, które przepadają w okręgach. Odpowiada za to metoda d'Hondta, według której dzieli się mandaty w polskich wyborach do Sejmu. Nie rozdziela ich dokładnie proporcjonalnie - systematycznie dopłaca listom dużym i dokłada strat małym. Koalicja Obywatelska z 28,5 proc. dostaje 174 mandaty, choć z czystej proporcji wynikałyby 153. Rozwój+ z 7,5 proc. dostaje 31, a proporcjonalnie należałoby mu się 40.

    PiS jako partia z 21,5 proc. poparcia było po stronie premiowanej i brało 123 mandaty przy 117 wynikających z proporcji. Po rozbiciu na dwie listy ta premia niemal znika, a oderwana część elektoratu trafia do przedziału, w którym ordynacja zabiera - zamiast dokładać. Ten sam elektorat, inaczej pocięty, wart jest w Sejmie mniej.

    Wystarczy do rządzenia

    Cały blok prawicy - PiS, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej i Rozwój+ - ma w drugim wariancie 253 mandaty wobec 258 w pierwszym. Większość sejmowa zatem zostaje po tej stronie sceny politycznej, ale topnieje przewaga nad rywalami.

    Koalicja Obywatelska nie zmienia się właściwie wcale: ma 175 mandatów w wariancie pierwszym, 174 w drugim (przypomnijmy - przy oddzielnym starcie Mateusza Morawieckiego i Rozwój+). Niezależnie od tego, czy Morawiecki będzie z PiS, czy nie - Donald Tusk nie ma niezbędnej liczby mandatów, by rządzić. I nie zyskuje ich, nawet łącząc się z Lewicą.

    Prawica zyskuje więc 1,3 pkt proc. poparcia i traci 5 miejsc w Sejmie. Cała operacja jest dla niej deficytowa.

    • Projekt w obecnym kształcie opiera się przede wszystkim na konsolidacji elektoratu prawicowego, a nie na pozyskiwaniu szerokiego poparcia ponad podziałami - ocenia Duma. W jego analizie pada też zdanie, które tłumaczy temperaturę ostatnich tygodni: Rozwój+ "pełniłby przede wszystkim rolę konkurenta wewnątrz szeroko rozumianego obozu Prawa i Sprawiedliwości, co może tłumaczyć falę bezpardonowych ataków polityków PiS przeciwnych Mateuszowi Morawieckiemu".

    Jeśli liczby są prawdziwe, ataki na byłego premiera nie są sporem o styl ani o przeszłość. Są obroną 35 mandatów.

    Jedno zastrzeżenie jest tu kluczowe. Drugie pytanie w badaniu brzmiało: "a gdyby lista ugrupowań wyglądała następująco". To więc test hipotetycznego układu, a nie notowanie istniejącego komitetu. Rozwój+ nie ma dziś zarejestrowanej listy, a do wyborów jest daleko.

    Rozłam w PiS. Tu znajdziesz najważniejsze informacje:

    Możliwy jest też scenariusz odwrotny do tego, który mierzy sondaż: porozumienie albo wspólna lista przed samymi wyborami. Arytmetyka mandatowa jest zresztą najmocniejszym argumentem, jaki zwolennicy takiego rozwiązania mogą położyć na stole - bo pokazuje, że osobne starty kosztują obie strony realne miejsca w Sejmie.

    A historia polskiej prawicy podpowiada, że takich powrotów było więcej niż trwałych rozstań.

    Dopóki jednak listy są dwie, pytanie nie brzmi, czy Rozwój+ przekroczy próg. W tym badaniu przekracza go z zapasem. Brzmi: czy potrafi sięgnąć gdzieś indziej niż do własnego obozu.

    • Kluczowym wyzwaniem będzie wyjście poza elektorat transferowany z PiS. Bez zwiększenia zdolności do pozyskiwania wyborców niezdecydowanych lub osób dotychczas głosujących na inne ugrupowania wzrost poparcia dla nowej formacji będzie oznaczał przede wszystkim dalszą fragmentację tego samego segmentu elektoratu, a nie jego realne poszerzenie - mówi Marcin Duma.

    Duma dopuszcza przy tym scenariusz, w którym nowa formacja się utrwala. - Jeżeli obserwowany kierunek przepływów utrzyma się w kolejnych badaniach, Rozwój+ może stopniowo budować trwałą pozycję jako samodzielny podmiot po prawej stronie sceny politycznej - ocenia.

    I dodaje, że walka między PiS a nową formacją stanie się w najbliższych miesiącach "jednym z głównych czynników kształtujących układ sił po prawej stronie sceny politycznej".

    Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, zrealizowane 24–25 lipca 2026 r. metodą mix-mode (CAWI/CATI) na ogólnopolskiej próbie n=1000. Błąd oszacowania 3 proc., poziom ufności 0,95. Rozkład mandatów przeliczony za pośrednictwem kalkulatora prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który stosuje model aproksymacyjny skalibrowany na danych historycznych, z typowym błędem szacunku ±3-5 mandatów.

    Newsy, wywiady, śledztwa i reportaże w Twojej skrzynce co tydzień - zawsze za darmo.

    Dziennikarz, reporter i autor. Od 2014 roku związany z Wirtualną Polską, gdzie rozpoczynał jako dziennikarz serwisu ekonomicznego Money.pl. Od czerwca 2023 roku redaktor naczelny Wiadomości WP - jednego z kluczowych filarów informacyjnych Grupy Wirtualna Polska. Specjalizuje się w dziennikarstwie ekonomicznym i śledczym. Zasłynął serią reportaży o nieetycznych praktykach w branży finansowej, w ramach których sam zatrudnił się w jednej z warszawskich "kotłowni" - nielegalnych call center naciągających ludzi na fałszywe inwestycje, a w związku ze śledztwem był przesłuchiwany przez policję i Komisję Nadzoru Finansowego. Na tej podstawie napisał książkę Łowcy z kotłowni. Dziki świat finansowych naciągaczy (Wydawnictwo WAM, 2018). Laureat i finalista najważniejszych polskich konkursów dziennikarskich. W 2018 roku zdobył nagrodę im. Teresy Torańskiej w kategorii "Najlepsze w internecie". Wielokrotnie nominowany do Grand Press - największego konkursu dziennikarskiego w Polsce - w kategoriach: dziennikarstwo specjalistyczne (2016, 2023), reportaż prasowy/internetowy (2019) i news (2022). Dwukrotny finalista konkursu im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby (2018, 2022). Dwukrotnie wyróżniony w konkursie Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego - jako nominowany (2018) i finalista (2022). Finalista Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego (2023) oraz finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2024).

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.