Sąd Apelacyjny Pierwszego Okręgu USA podtrzymał w sobotę orzeczenie blokujące kluczowe elementy rozporządzenia prezydenta Donalda Trumpa, które miało ograniczyć głosowanie korespondencyjne. Sędziowie ostrzegli, że wejście przepisów w życie groziłoby pozbawieniem prawa głosu wielu uprawnionych wyborców i wprowadziłoby chaos przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu.
Jak podał "The New York Times", Sąd Apelacyjny Pierwszego Okręgu podtrzymał czerwcowy wyrok Sądu Federalnego w Massachusetts. Sędziowie orzekli, że rozporządzenie Trumpa dotyczące organizacji głosowania jest "niezgodne z prawem, nieważne i bezskuteczne" . W uzasadnieniu zaznaczyli, że dokument "nakazuje bezprecedensowy poziom zaangażowania urzędników federalnych w sposób, w jaki stany organizują wybory". Gdyby przepisy weszły w życie przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu, "wprowadziłyby chaos i groziły pozbawieniem prawa głosu wielu uprawnionych wyborców" .
DLA CIEBIEWiozła znajomych na masce. Monitoring nagrał jej wyczyny
Zablokowali przepisy przed wyborami
Jeden z trzech orzekających sędziów, Joshua D. Dunlap, częściowo zgodził się z ustaleniami większości, ale w odrębnej opinii podkreślił, że sprawa ma "nietypowy charakter". Przyznał jednak, że samo rozporządzenie "grozi szkodą dla legalnego procesu wyborczego". Prawnicy prezydenta zapowiedzieli, że rozważają zaskarżenie wyroku w Sądzie Najwyższym USA, co oznacza, że batalia prawna o kształt przepisów wyborczych może trwać jeszcze przez wiele miesięcy.
Konstytucja USA przyznaje kompetencje w zakresie organizacji wyborów stanom i Kongresowi, a nie władzy wykonawczej. Mimo to Trump od lat prowadzi kampanię przeciwko głosowaniu korespondencyjnemu, sięgając po rozporządzenia wykonawcze i inicjatywy ustawodawcze mające ograniczyć tę formę udziału w wyborach. Prezydent konsekwentnie twierdzi, że głosowanie pocztowe sprzyja oszustwom wyborczym.
Wydane w marcu br. rozporządzenie zakładało m.in. zobowiązanie ministerstwa bezpieczeństwa wewnętrznego do opracowania stanowych wykazów obywateli w celu weryfikacji ich uprawnień wyborczych. Przewidywało również udział federalnej poczty w potwierdzaniu danych wyborców. Urząd pocztowy zdążył już opublikować projekt przepisów zbieżny z wieloma postulatami administracji prezydenckiej.
Sprawę do sądu skierowało ponad 20 prokuratorów generalnych stanów rządzonych przez Demokratów, którzy złożyli pozew bezpośrednio po ogłoszeniu rozporządzenia. Ich zdaniem federalna ingerencja w organizację wyborów narusza podział kompetencji zagwarantowany konstytucją. Wyrok sądu apelacyjnego stanowi kolejną prawną porażkę Trumpa w jego dążeniu do przebudowy systemu głosowania w Stanach Zjednoczonych.
Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski z wieloletnim doświadczeniem, która konsekwentnie budowała swoją pozycję w mediach, łącząc rzetelność warsztatową z wyczuciem tematów ważnych społecznie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.