Wybuch i syreny alarmowe w środku nocy obudziły część mieszkańców Lublina i okolic. W nocy z środy na czwartek Rosjanie wystrzelili ponad 70 pocisków różnego typu i niemal 300 dronów na cele w Ukrainie .
Ukraina zestrzeliła 54, czyli większość. To jest niesamowity wynik, jeśli chodzi o obronę powietrzną, czyli zestrzelić 90 procent środków napadu powietrznego - powiedział były pilot i ekspert Zespołu Badań i Analiz Militarnych mjr rez. Michał Fiszer.
Zdefiniowane co najmniej kilkanaście na zachodzie Ukrainy, również ten był obserwowany jeszcze poza granicami Polski. Widzieliśmy, że Ukraińcy próbowali go zestrzelić - przekazał ppłk Jacek Goryszewski z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
Ekspert o tym, co spadło w Tarnawie-Kolonii
Wymiana informacji trwała całą noc. O godzinie 1.59 zapadła decyzja o poderwaniu dyżurnych myśliwców F-16. - Do tego uruchomiono samoloty rozpoznawcze, które operowały nad polską przestrzenią powietrzną i samoloty sojusznicze do tankowania w powietrzu, które z Republiki Federalnej Niemiec wystartowały na terytorium Polski - informował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Rosyjskie pociski w pobliżu granicy z Polską
Ponad 20 pocisków znalazło się blisko Polski. Najbliżej granicy znalazł się jeden z obiektów, który o godzinie 3.29 zbliżył się na odległość około pięciu kilometrów, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód.
Drugi obiekt, zarejestrowany o godzinie 3.40 wleciał na teren Polski i kierował się na zachód. Podążył za nim dyżurny myśliwiec F-16. Miał zadanie rozpoznania i przechwycenia pocisku.
"Z dużym prawdopodobieństwem". Dwie informacje od premiera
O godzinie 3.46 , zaledwie sześć minut później, ten obiekt zniknął ze wskazań systemu radiolokacyjnego i nie było jasnej informacji, z jakim obiektem mamy do czynienia. W celu ostatecznego potwierdzenia wskazań systemów radarowych w rejon wysłano śmigłowiec Mi-24.
Rosyjski pocisk spadł na terytorium Polski
Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim w terenie niezabudowanym. - Gdyby rakieta kontynuowała lot, podjęta byłaby decyzja o zestrzeleniu jej. Natomiast rakieta upadła w terenie przygodnym, niezamieszkanym – zapewnił gen. Nowak.
Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby. O godzinie 3.50 w Lublinie i okolicy włączyły się syreny alarmowe, budząc mieszkańców.
Rosyjska rakieta naruszyła polską przestrzeń powietrznąŹródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP/EPA O hukach i błyskach informowali też mieszkańcy, dlatego na miejscu zdarzenia pierwszą służbą była policja. - Powstał krater o średnicy około 10 metrów i około 5 metrów głębokości. Rozrzut elementów, które powstały jest dosyć duży, bo na około 200 metrów - wskazał Grzegorz Trusiewicz z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Polskie służby na podstawie zabezpieczonego materiału dowodowego przypuszczały, że obiekt to pocisk manewrujący Ch-101. Potwierdził to premier Donald Tusk . Dodał, że pocisk był uzbrojony i najprawdopodobniej rosyjski.
Ta noc znowu przypomina, że obok nas trwa pełnoskalowa wojna.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.