2.08.202653 min
Mam potrzebę powiedzieć: jestem katolikiem, chodzę do kościoła i uważam, że prawa par jednopłciowych w Polsce to coś, co powinno dawno się wydarzyć - mówił Ignacy Liss. W rozmowie z Piotrem Jaconiem stwierdził, że "państwo nie powinno kierować się tylko i wyłącznie wartościami, które narzuca Kościół", a rozłam państwa i Kościoła pomógłby nie tylko państwu, ale też samemu Kościołowi. Aktor odniósł się do krytyki, jaka spotkała go po wypowiedzi na temat społeczności LGBTQ+ w kontekście jego głównej roli geja w serialu "Proud". Liss wspomniał, że w niektórych środowiskach został okrzyknięty homofobem, co było dla niego "bardzo trudne". - Nie jestem homofobem, mój język w pewnych momentach był homofobiczny - stwierdził. Liss podkreślił, że "dzisiejsze czasy nie pozwalają na to, by być symetrystą".
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.