
To, co wydarzyło się w Prawie i Sprawiedliwości, nie musi oznaczać końca tej formacji ani porażki całej prawicy. Prof. Antoni Dudek ocenia, że skutki politycznego rozwodu Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim będą rozciągnięte w czasie, a prawdziwe konsekwencje poznamy dopiero za kilka miesięcy. Politolog i historyk, z którym rozmawiała „GW”, uważa, że jednym z beneficjentów kryzysu może być Karol Nawrocki, który w przyszłości mógłby wystąpić w roli integratora rozbitej prawicy. Im więcej skłóconych środowisk po tej stronie sceny politycznej, tym większe pole do budowania pozycji przez polityka, który będzie próbował je zjednoczyć.
Przyszłość prawicy. Konfederacja też może zyskać na chaosie w PiS
Prof. Dudek zwrócił uwagę, że rozłam w PiS może otworzyć przestrzeń również dla Konfederacji. Część wyborców może pozostać przy Morawieckim, ale inni, zniechęceni konfliktem mogą odpłynąć do innych ugrupowań po prawej stronie.
W jego ocenie taki proces nie rozstrzygnie się szybko. Przepływy elektoratu i nowe układanie sił na prawicy mogą potrwać do jesieni, a nawet dłużej. To właśnie wtedy okaże się, kto naprawdę zyskał na konflikcie w PiS.
Dudek: Kaczyński słabnie, a PiS traci kontrolę
Zdaniem profesora rozłam w PiS pokazał przede wszystkim słabość Jarosława Kaczyńskiego. W ocenie prod. Dudka prezes PiS coraz mniej skutecznie kontroluje ludzi, których sam przez lata wynosił do polityki i kreował. To dlatego dziś testowi poddawani są nie tylko Morawiecki, ale i politycy z jego otoczenia. Dudek mówi wprost, że dopiero teraz okaże się, ile znaczą bez pełnego wsparcia prezesa PiS i czy potrafią samodzielnie budować własną pozycję.
– Przecież ani Morawiecki niczego w polskiej polityce samodzielnie nie dokonał, ani tym bardziej ci wszyscy "maślarze", na czele z Sasinem. To są wszystko kreacje Kaczyńskiego. Teraz okaże się, co oni są warci, co potrafią. Bo widać, że Kaczyński słabnie, coraz mniej kieruje partią i zobaczymy, kto teraz będzie to robił – powiedział prof. Dudek w rozmowie z „GW”. Politolog uważa, że Jarosław Kaczyński mógł zbyt wcześnie przeciąć konflikt z Morawieckim. Tym samym dał byłemu premierowi kilka miesięcy na budowanie własnego projektu politycznego lub nowego zaplecza. Prof. Dudek zaznacza, że to jednak nie oznacza automatycznego sukcesu. Morawiecki musi jednocześnie bronić dorobku rządów PiS i pokazać, że ma do zaoferowania coś innego niż partia Kaczyńskiego. To może być jego największy problem.
Prawica może się podzielić, ale nie musi przegrać
Najmocniejsze ostrzeżenie dotyczy przyszłych wyborów parlamentarnych. Prof. Dudek podkreśla, że nawet rozbita prawica nadal może wspólnie zdobyć większość w Sejmie. W scenariuszu, który przewiduje profesor, bardziej realny od wyraźnego zwycięstwa jednej strony jest Sejm pełen rozproszonych sił i trudne rozmowy o rządzie. Niewykluczone, że to właśnie wtedy rozstrzygnie się, kto naprawdę przejął „rządzi” po prawej stronie sceny politycznej.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.