W ciągu zaledwie 24 godzin hiszpańska enklawa w Afryce Północnej odnotowała bezprecedensowy napływ migrantów. Na miejscu poza hiszpańskimi służbami są także funkcjonariusze unijnej agencji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo zewnętrznych granic Frontex. "Do tej pory Hiszpania nie zwróciła się o dodatkowe wsparcie" - przekazała Wirtualnej Polsce rzeczniczka agencji.
Na miejscu w Ceucie jest m.in. premier Hiszpanii Pedro Sanchez, który na własne oczy może przekonać się o skali kryzysu. Kraje członkowskie apelują o natychmiastowe zabezpieczenie granicy i ewentualne zawieszenie Hiszpanii w strefie Schengen. W związku z tym Wirtualna Polska zapytała agencję Frontex o skalę jej zaangażowania w kryzys.
Frontex ma związane ręce
"Funkcjonariusze Frontexu są rozmieszczeni w Ceucie, aby wspierać hiszpańskie władze w prowadzeniu kontroli w porcie morskim" - przekazał Wirtualnej Polsce Alexandru Nicula, oficer prasowy agencji.
DLA CIEBIEWskazał, co zmieniło się w reprezentacji Polski. "W końcu"
"Nie brali jednak udziału w opisywanych wydarzeniach, które miały miejsce w rejonie przejścia granicznego Tarajal, poza obszarem, na którym prowadzą działania funkcjonariusze Frontexu" - zaznaczył.
Agencja przypomina jednocześnie, że sama niejako "z urzędu" nie podejmuje działań. Te muszą nastąpić na wyraźną prośbę rządu kraju, który o taką pomoc wystąpi. "Frontex udziela wsparcia państwu członkowskiemu na jego wniosek, a zadania i miejsca działania naszych funkcjonariuszy są uzgadniane z władzami krajowymi w planie operacyjnym, zgodnie z rozporządzeniem (UE) 2019/1896" - wskazuje, zaznaczając, że organ ma związane ręce. " Do tej pory Hiszpania nie zwróciła się o dodatkowe wsparcie" - przekazał Nicula.
UE reaguje na kryzys w Ceucie
Przewodnicząca Komisji Europejskiej zapowiedziała pilne działania w związku z wydarzeniami w Ceucie. Unia Europejska skieruje na miejsce dodatkowe wsparcie operacyjne. Wyznaczeni unijni komisarze prowadzą już w tej sprawie rozmowy z władzami Hiszpanii oraz Maroka.
" Obrazy napływające z Ceuty są nie do przyjęcia. Nie możemy pozwolić, by ktokolwiek przybywał do naszej Unii bez przestrzegania naszych zasad " - napisała von der Leyen w mediach społecznościowych.
"Nadal uważnie monitorujemy rozwój sytuacji" - dodała.
Szefowa KE podkreśliła, że niebezpieczne przeprawy muszą zostać natychmiast przerwane, a siatki przemytnicze zlikwidowane. "Powroty muszą być szybkie, na co pozwalają nasze przepisy" - zaznaczyła we wpisie.
Dziennikarz Wirtualnej Polski, związany z redakcją od sierpnia 2021 roku. Wcześniej pracował w agencji informacyjnej Reuters. Zainteresowany polityką polską i niemiecką. Z Trójmiastem związany od czasów studiów.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.