
Kolejny tydzień lipca i kolejny skokowy wzrost cen benzyn i oleju napędowego. Średnie stawki detaliczne obu rodzajów paliw szybko oddaliły się od 7 zł/l i ku przerażeniu kierowców zmierzają w stronę ósemki. Drożej niż teraz było tylko w marcu oraz późną wiosną i latem 2022 roku.
W przedostatnim tygodniu lipca średnia detaliczna cena benzyny bezołowiowej 95 ukształtowała się na poziomie 7,38 zł/l – podaje BM Reflex. To o 29 gr/l więcej niż przed tygodniem i najwięcej od końcówki marca, gdy jeszcze nie obowiązywały tymczasowo obniżone w ramach programu CPN stawki VAT-u i akcyzy. Olej napędowy średnio w skali kraju kosztował 7,80 zł/l – czyli o 37 gr/l.
Bankier.pl na podstawie danych BM Reflex Od początku lipca średnia cena benzyny Pb95 podniosła się o 1,47 zł/l, a oleju napędowego aż o 1,75 zł/l. Był to efekt zarówno podniesienia stawki VAT na paliwa z 8% do 23%, jak i silnego wzrostu giełdowych cen paliw będącego następstwem eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Przysłowiowe trzy grosze dorzuciła jeszcze deprecjacja złotego względem dolara amerykańskiego. W rezultacie obecne ceny Pb95 i ON są odpowiednio o 25% i 28,5% wyższe od zeszłorocznych.
Są to także jedne z najwyższych nominalnych cen paliw w historii. Benzyna droższa niż obecnie była jedynie w czerwcu i lipcu 2022 roku. Z kolei jeszcze wyższe ceny oleju napędowego obserwowaliśmy tylko w drugiej połowie marca oraz jesienią 2022 roku (oraz krótkotrwale w marcu ’22).
Warto przy tym pamiętać, że od kilku tygodni cały czas spadają ceny autogazu. LPG średnio w skali kraju w tym tygodniu był tankowany po 3,16 zł/l, a więc o grosz na litrze taniej niż przed tygodniem. Przez ostatnie trzy miesiące LPG zdążył już potanieć o 67 gr/l. Trzeba jednak zaznaczyć, że paliwo to nie zostało objęte programem CPN i cały czas obowiązywała 23-procentowa stawka VAT.
Jest źle i nie widać szans, aby szybko miało być lepiej
Głównym „winowajcą” tak wysokich cen paliw jest sytuacja na Bliskim Wschodzie, gdzie od dwóch tygodni znów trwają działania wojenne. W czwartek notowania ropy Brent znalazły się powyżej stu dolarów za baryłkę. Analitycy ostrzegają, że w razie zablokowania Morza Czerwonego baryłka ropy może kosztować nawet 120 dolarów. Dodatkowo sytuację pogarszają ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie, przez co na europejskim rynku zaczyna brakować oleju napędowego. Marże na produkcji tego paliwa są obecnie niebotycznie wysokie, na czym zarabiają europejskie koncerny paliwowe .
W piątek nad ranem tona oleju napędowego na londyńskiej giełdzie ICE była notowane już po blisko 1300 USD. To aż o połowę więcej niż jeszcze miesiąc temu. Na bardzo wysokich poziomach utrzymują się także notowania benzyny. Galon tego paliwa na giełdzie nowojorskiej wyceniany był na ponad 3,30 USD.
I to wszystko w połączeniu z drogim dolarem odbija się w cennikach krajowych rafinerii, ponieważ hurtowe ceny paliw w Europie wszędzie są podobne. W piątek 24 lipca Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 5 803 zł/m3, co po doliczeniu 23% VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową) implikowałoby cenę rzędu 7,14 zł/l. To na szczęście już tylko nieznacznie drożej niż przed tygodniem, lecz wciąż o 58 gr/l drożej niż na początku lipca (czyli po przywróceniu 23% VAT).
Ale naprawdę źle wygląda położenie posiadaczy aut z silnikiem Diesla. W piątkowym cenniku płockiej rafinerii olej napędowy Ekodiesel figurował po 6565 zł/m3, co po dodaniu 23% VAT (który płacimy także od akcyzy i opłaty paliwowej) dawałoby aż 8,07 zł/l . To aż o 38 gr/l więcej niż przed tygodniem i już o 1,30 zł/l więcej niż trzy tygodnie temu. Przy tak wysokich cenach w hurcie nie ma szans, aby ceny ON na stacjach w najbliższych dniach nie przekroczył 8 zł/l.
W krótkim terminie jedyną szansą na tańsze paliwa wydaje się przywrócenie obniżonej stawki VAT na paliwa. Gdyby parlament za zgodą prezydenta przywrócił 8-procentowy VAT na paliwa, to to benzyna Pb95 mogłaby kosztować obecnie ok. 6,60 zł/l, a olej napędowy ok. 7,40 zł/l
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.