Ponad 40 członków Prawa i Sprawiedliwości, głównie ludzie z frakcji Mateusza Morawieckiego z nim samym na czele, nie złożyło oświadczeń o nieuczestniczeniu w stowarzyszeniach o charakterze politycznym. Jak mówił w zeszłym tygodniu Jarosław Kaczyński , tym samym zrezygnowali oni z członkostwa w PiS. We wtorek Komitet Polityczny miał oficjalnie wykluczyć ich z partii. Podjął jednak zamiast tego decyzję o skierowaniu ich spraw do rzecznika dyscyplinarnego PiS, Karola Karskiego .
Zaskakujący zwrot w sprawie Morawieckiego i jego ludzi. Podsumowujemy
Mueller: uznaję, że w piątek wyrzucono mnie z PiS
Do sprawy odniósł się w środę w "Jeden na jeden" w TVN24 europoseł, członek stowarzyszenia Rozwój Plus Piotr Mueller. - Ja uznaję, że w piątek wyrzucono mnie z Prawa i Sprawiedliwości - powiedział.
Zapytany, czy gdyby na przykład w czwartek zadzwonił Karol Karski i zaprosił go na piątek na rozmowę, poszedłby na nią, odparł: - Nie, ja nie pójdę na taką rozmowę, bo uważam, że jeżeli chce się podejmować decyzje polityczne, a to są decyzje polityczne, a nie żadne formalno-prawne, to takie decyzje podejmuje kierownictwo partii.
Mueller o decyzji kierownictwa PiS: to nie jest krok w tył
Na pytanie, po co prezes Jarosław Kaczyński robi taki ruch, odpowiedział: Nie jestem w stanie tego zrozumieć.
Czy to, co się wydarzyło wczoraj, czyli ten krok w tył z punktu widzenia tego, co słyszeliśmy w piątek, a przynajmniej próba podjęcia takiego kroku, to jest dowód słabości prezesa Kaczyńskiego? - dopytywała prowadząca program Agata Adamek.
Nie, nie stawiam takiej tezy. To w ogóle nie jest żaden krok w tył. Wczoraj na konferencji prasowej Rafał Bochenek powiedział, że decyzja polityczna została podjęta, czyli decyzja polityczna o naszym wyrzuceniu. Natomiast ze względów formalno-prawnych trzeba skierować tą sprawę do tej komisji dyscyplinarnej, czy jak to się nazywa - powiedział.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.