
W skrócie
Były marszałek Senatu Tomasz Grodzki zeznał, że wpłaty pacjentów do Fundacji Pomocy Transplantologii były dobrowolne i nie wpływały na terminy operacji w szpitalu "Zdunowo".
Sąd Okręgowy w Szczecinie bada sprawę lekarzy i pacjentów oskarżonych o korupcję związaną z opłatami za operacje bariatryczne za pośrednictwem Fundacji.
Zdaniem Grodzkiego sugerowana kwota 10 tys. zł nie była obowiązkowa.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Były marszałek Senatu rozpoczął we wtorek w szczecińskim Sądzie Okręgowym składanie zeznań jako świadek w trwającym od 2024 r. procesie lekarzy i 23 pacjentów oskarżonych o przestępstwa korupcyjne związane z Fundacją Pomocy Transplantologii i szpitalem "Zdunowo", gdzie za opłatą, zwykle w wysokości 10 tys. zł, miały być wykonywane operacje bariatryczne.
Zdaniem prokuratury, wpłacający darowiznę byli przyjmowani szybciej i operowani mniej inwazyjnymi metodami.
Afera wokół szpitala "Zdunowo". Grodzki złożył zeznania
Zaznaczył, że nie wnikał "w bieżącą działalność wszystkich oddziałów, wychodząc z założenia, że to, kto i kiedy jest operowany wynika tylko z kwestii zdrowotnych". - Wierzyłem w pełny profesjonalizm ordynatorów oddziałów szpitala - powiedział Grodzki.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.