1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Najgorsi turyści w Europie. Nawet w kraju mają ich serdecznie dość

    Najgorsi turyści w Europie. Nawet w kraju mają ich serdecznie dość

    0przeszczepów
    2482odsłon
    Najgorsi turyści w Europie. Nawet w kraju mają ich serdecznie dość

    Nowe kary dla niesfornych turystów w Wielkiej Brytanii. Mandat wyniesie nawet 1000 funtów Fot. Claudia8c/Shutterstock Podróżując po świecie, spotykamy się z wieloma nacjami i kulturami, czy tego chcemy, czy nie. Najczęściej wpływa to dobrze na nasze horyzonty i pozwala otworzyć się na innych ludzi. Niestety, jedna grupa turystów bywa wyjątkowo uciążliwa. Trudno nad nimi zapanować za granicą, ale i w kraju.

    Kilka nacji podróżników mocno wybija się na tle innych i jeśli dużo podróżujecie, to na pewno szybko ich rozpoznacie. Rosjanie są dumni i często uważają się za lepszych od innych . Młodzi Niemcy przesadzają z procenatmi na imprezach , za co nie przepadają za nimi na Majorce, ale i tak są znacznie przystępniajszą grupą od Brytyjczyków. W skali Europy to właśnie podróżni z Wysp przysparzają najwięcej problemów . I to nie tylko za granicą, ale i podczas wakacji krajowych.

    Brytyjczycy na wakacjach nie mają hamulców. Dla nich to niekończąca się impreza

    Nie chcę mówić, że wszyscy turyści z Wielkiej Brytanii są źli, ale rzeczywiście to z nimi najczęściej mam niemiłe doświadczenia podczas swoich wyjazdów. Brytyjczyka można bowiem poznać z daleka po głośnym zachowaniu i zamiłowaniu do alkoholu oraz przesiadywania w barze.

    I wiecie, w tym, że ktoś lubi się bawić, nie ma niczego złego. Jednak we wszystkim trzeba znać umiar, a oni mają duży problem zwłaszcza z napojami procentowymi. Dowód? Niedawno lot British Airways został odwołany, bo załoga "poszła w tango" przed startem . Niektórzy balowali tak, że tracili przytomność.

    O turystach z Wysp wiele mogą powiedzieć także mieszkańcy Krakowa. Był okres, kiedy to właśnie w stolicy Małopolski Brytyjczycy urządzali sobie wieczory kawalerskie. Niestety, interwencje policji i niemoralne wybryki były wówczas na Rynku stałym elementem każdego wieczoru. Osobiście zaliczyłam spięcie z pijanym Brytyjczykiem w Tajlandii, ponieważ ten w hotelu, zamiast uszanować chęć innych do odpoczynku w godzinach nocnych, wolał balować i zachowywać się zdecydowanie zbyt głośno. I okazuje się, że podobnie wygląda to także w wakacyjnych kurortach w Wielkiej Brytanii.

    Brytyjczycy chcą ukrócić balowanie Brytyjczykom. Mandaty wyniosą nawet 1000 funtów

    Problemy z kulturalnym zachowaniem Brytyjczycy mają nawet podczas wakacji we własnym kraju. Popularnymi kurortami są tam Margate i Ramsgate w hrabstwie Kent. Oba miasta leżą dość blisko Londynu, a przy okazji zachwycają pięknymi i szerokimi plażami. Oba te czynniki sprawiają, że w wakacje nie brakuje tam turystów.

    Jednak cały ten tłum lubi się mocno zabawić, a to nie kończy się dobrze. Załatwianie potrzeb fizjologicznych na zewnątrz to norma. Dodatkowo pijani turyści wszczynają bójki i się awanturują. Z tego powodu lokalni mieszkańcy nie czuli się bezpiecznie i po prostu zaczęli wyprowadzać się w miejsca, w których nie ma tak wielu odwiedzających.

    W ramach reakcji na tę stale pogarszającą się sytuację lokalne władze wprowadziły Rozporządzenie o Ochronie Przestrzeni Publicznej. To właśnie na jego podstawie w Margate i Ramsgate obowiązuje całoroczny zakaz spożywania alkoholu na ulicach. Za jego złamanie grozi 100 funtów mandatu, a jeśli ukarany go nie zapłaci, wówczas kara wzrośnie aż do 1000 funtów.

    To jednak nie koniec. Burdy wywoływane przez podróżnych pod wpływem zmusiły władze do wprowadzenia jeszcze jednego rozwiązania. W rejonach Broadstairs, Cliftonville West, Margate i Ramsgate służby będą mogły skonfiskować ludziom alkohol. To konsekwencja regularnych bijatyk na plażach w Broadstairs i Margate, a także napaści na ludzi na stacji kolejowej w Margate. Program na razie wprowadzono testowo na okres trzech lat.

    I oczywiście pamiętajmy, że Polacy też lubią zabawić się podczas wakacji. Jednak nam wszyczynanie burd nie zdarza się zbyt często. Zamiast tego nasi podróżni woląsprawdzać ile alkoholu można przywieźć z wakacji , żeby cieszyć się zagranicznymi trunkami w domach.

    Czytaj cały artykuł u źródła — NaTemat.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA