
Magdalena Fręch i Kamil Majchrzak nie tylko pokazali klasę, ale także udowodnili, że w sporcie nie ma rzeczy niemożliwych. Oboje pokonali wyżej notowanych rywali, czym rozgrzali serca kibiców i zapewnili sobie miejsce w kolejnych rundach prestiżowych turniejów.
Fręch odwraca losy meczu i pisze własną historię
Magdalena Fręch, obecnie 48. rakieta świata, stanęła naprzeciw Amerykanki Ann Li, która w rankingu WTA zajmuje 31. miejsce. Początek spotkania nie zwiastował sukcesu Polki – Li szybko objęła prowadzenie 4:0 , dominując na korcie i wydawało się, że kontroluje przebieg gry. Jednak piąty gem pierwszego seta okazał się punktem zwrotnym . Fręch, po niezwykle zaciętej walce i aż pięciu break pointach, przełamała serwis rywalki, wygrywając gema po 16 rozegranych punktach. Od tego momentu to Polka dyktowała warunki, nie oddając już żadnego gema w tej partii i triumfując 6:4.
Drugi set rozpoczął się od pewnych wygranych gemów przy własnym serwisie, ale w piątym gemie Fręch ponownie przełamała Amerykankę, wychodząc na prowadzenie 3:2, a następnie powiększając przewagę do 4:2 bez straty punktu. W dziewiątym gemie po raz drugi w tej partii przełamała Li i zamknęła mecz wynikiem 6:3. Całe spotkanie trwało 82 minuty, a Fręch mogła cieszyć się z pierwszego zwycięstwa nad Ann Li w ich szóstym pojedynku.
Jessica Pegula na horyzoncie
W 1/8 finału na Magdalenę Fręch czeka nie lada wyzwanie – zmierzy się z najwyżej rozstawioną w turnieju Jessicą Pegulą . Amerykanka, obecnie trzecia rakieta świata, to doświadczona zawodniczka, która już siódmy raz występuje w Waszyngtonie. W 2019 roku sięgnęła tu po tytuł, a w 2016 i 2023 roku dotarła do półfinału. Dotychczasowe starcia Fręch z Pegulą nie przyniosły Polce nawet seta, ale po takim triumfie jak nad Ann Li, wszystko wydaje się możliwe.
Majchrzak nie przestraszył się faworyta
Równie emocjonująco było w meczu Kamila Majchrzaka. Notowany na 72. miejscu w rankingu ATP Polak trafił w pierwszej rundzie na bardzo wymagającego przeciwnika – Amerykanina Tommy'ego Paula, 21. tenisistę świata . Polak nie przestraszył się jednak wyżej notowanego rywala i od początku nawiązał wyrównaną walkę. Choć w pierwszym secie szybko stracił serwis i przegrywał 1:3, zdołał odrobić straty, a w decydującym momencie ponownie przełamał Paula, wygrywając 7:5.
Drugi set był jeszcze bardziej zacięty – obaj zawodnicy pilnowali własnego serwisu, a Majchrzak nie wykorzystał aż pięciu break-pointów w szóstym gemie. O losach partii zadecydował tie-break, w którym Polak po początkowych niepowodzeniach przejął inicjatywę i zwyciężył 7-4. Mecz trwał dwie godziny i dwie minuty, a Majchrzak mógł cieszyć się z pierwszego zwycięstwa nad Paulem w głównej drabince cyklu ATP.
Przed Polakiem kolejne tenisowe wyzwanie
W drugiej rundzie Majchrzaka czeka kolejne trudne zadanie – zmierzy się z rozstawionym z numerem trzecim Amerykaninem Taylorem Fritzem , który w pierwszej rundzie pokonał Belga Zizou Bergsa 6:3, 6:4. Dotychczasowy bilans spotkań przemawia na korzyść Fritza, ale Majchrzak udowodnił już, że potrafi sprawiać niespodzianki.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.