
Położona tuż przy polskiej granicy hałda Heřmanice w Ostrawie od lat budzi kontrowersje. W jej wnętrzu od około 30 lat trwa pożar, a wokół planów zabezpieczenia terenu trwa spór między państwową spółką DIAMO, właścicielem gruntów i aktywistami społecznymi.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie niebezpieczeństwa związane są z hałdą Heřmanice.
Dlaczego nie powstał sarkofag na hałdzie Heřmanice.
Co mówi DIAMO o bezpieczeństwie hałdy Heřmanice.
Dlaczego Jiří Michalisko krytykuje działania DIAMO.
Hałda Heřmanice. Ekologiczna bomba przy polskiej granicy
W zlokalizowanym tuż za polską granicą czeskim mieście Ostrawa znajduje się tykająca bomba ekologiczna. Chodzi o hałdę Heřmanice , w której wnętrzu od 30 lat trwa pożar, mogący emitować groźne dla zdrowia i środowiska naturalnego zanieczyszczenia, jest też zasypana odpadami. Co gorsza, znajduje się w pobliżu Odry.
Sęk w tym, że Czesi nie wiedzą, jak poradzić sobie z tym problemem. Władze rozważały budowę specjalnego sarkofagu, podobnego do tego w Czarnobylu. Zabrakło na to jednak pieniędzy. Premier Czech Andrej Babiš zapowiedział, że powstanie tam specjalny mur zabezpieczający - nie wiadomo jednak, kiedy może zostać zbudowany.
DIAMO: Hałda nie stanowi zagrożenia
Za zagospodarowanie, rekultywację i zabezpieczenie terenu odpowiada państwowa spółka DIAMO, która zapewnia, że przygotowana jest już dokumentacja projektowa i trwają ustalenia z odpowiednimi urzędami. Problem w tym, że właściciel gruntów - firma OKK Koksownie - żąda ogromnych środków za ewentualny wykup czy dzierżawę tego terenu, czym blokuje możliwość przeprowadzenia inwestycji. „Jeśli nie dojdzie do porozumienia, rozpoczniemy procedurę wywłaszczenia " - informuje DIAMO.
Przedsiębiorstwo podkreśla też, że prowadzony regularnie monitoring wykazuje, że hałda jest ustabilizowanai nie stanowi obecnie zagrożenia dla środowiska czy mieszkańców. „Część hałdy jest aktywna termicznie, ale zgodnie z ciągłymi pomiarami emisji hałda nie jest znaczącym źródłem zanieczyszczenia powietrza w Ostrawie. Jakość powietrza w otoczeniu hałdy we wszystkich badanych parametrach odpowiada poziomowi tła występującemu w Ostrawie" - zapewnia DIAMO.
Hałda ma też nie stanowić zagrożenia dla Odry - wynika z zapewnień DIAMO, które powołuje się na monitoring wód podziemnych. Potwierdza to również czeska inspekcja ochrony środowiska . „Wpływ hałdy Heřmanice na środowisko został oceniony przez specjalistów w ramach analizy ryzyka [...] Przeprowadzone badania i pomiary nie wykazały mierzalnego ani istotnego wpływu na środowisko w otoczeniu hałdy" - informuje.
Należy jednak podkreślić, że DIAMO zostało ukarane grzywną w wysokości 1,5 mln koron czeskich (ponad 260 tys. zł) za składowanie na terenie hałdy odpadów. Sprawą zajmują się obecnie sądy.
Aktywista chce zobaczyć dokumenty
Innego zdania jest Jiří Michalisko, rolnik i lokalny działacz społeczny. Twierdzi, że hałda została zasypana odpadami, gruzem budowlanym i materiałami z rozbiórek zakładów przemysłowych i chemicznych. - To nie jest drobny błąd ani uchybienie. To świadome działanie państwowego przedsiębiorstwa - mówi.
Jiří Michalisko domaga się ujawnienia wszystkich dokumentów , niezależnego sprawdzenia składowanych materiałów, jasnego wskazania odpowiedzialności oraz natychmiastowego naprawienia sytuacji. - Środowisko naturalne ani zdrowie ludzi nie mogą ustępować interesom państwowego przedsiębiorstwa i bezczynności urzędów - ocenia. Aktywista współpracuje też z polską „Solidarnością" rolniczą i stara się zainteresować sprawą polski rząd.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.