
fot. YouTube
Na tym etapie wakacji większość zespołów wie już w jakim mniej więcej kształcie przystąpią do kolejnego sezonu. Kontenderzy wciąż jednak szukają jeszcze sposobów na wzmocnienie rotacji. Łakomym kąskiem na rynku wolnych agentów jest w tej chwili Bradley Beal, który – jeśli zdrowy – może za niewielkie pieniądze wnieść sporo jakości z ławki.
Jak wynika z raportu ligowego insajdera Jake’a Fischera, Bradley Beal wzbudza zainteresowanie kilku topowych zespołów. Około miesiąca temu dowiedzieliśmy się, że zawodnik zrezygnował z opcji w kontrakcie na sezon 2026/27 i wszedł na rynek wolnych agentów. Beal zostawił na stole 5,6 mln dolarów od Los Angeles Clippers , licząc pewnie na sumarycznie wyższą kwotę. Od kogo? Jake Fischer wśród zainteresowanych wymienia Miami Heat i Boston Celtics . Nie wyklucza także powrotu do Clippers z nowa umową.
Kwota wyższa niż rzeczone 5,6 mln dolarów może nie być taka trudna do wynegocjowana, nawet pomimo niekończących się problemów zdrowotnych Beala . Sam wyjątek mid-level dla drużyn płacących podatek od luksusu to już 6 mln dolarów. Mid-level pod progiem podatkowym to już 15 mln dolarów. Kluby mogą jednak nie być chętne, by inwestować w Beala na dłużej niż rok – chyba że z uwzględnieniem opcji i sum niegwarantowanych.
Przypomnijmy: Beal w minionym sezonie rozegrał zaledwie 6 spotkań, opuszczając resztę sezonu z powodu złamania kości biodrowej. Forma 33-latka, który od wielu sezonów boryka się z pomniejszymi kłopotami zdrowotnymi, jest więc w dużej mierze niewiadomą.
Fischer zauważa jednak, że Miami Heat to naturalny kierunek dla Beala . Klub z Florydy będzie szukał zawodników którzy wzmocnią rotację na obwodzie – zwłaszcza pod kątem strzeleckim. Po sprowadzeniu Giannisa Antetokounmpo , trener Erik Spoelstra będzie potrzebował graczy, którzy rozciągną grę rzutami z dystansu. W obliczu braków na rozegraniu, dodatkowym plusem będzie, jeśli zawodnik sam potrafi wykreować sobie pozycję w koźle. Beal (zdrowy) to potrafi. Stąd zainteresowanie klubu z Florydy.
Braki na pozycji numer dwa mogą dotknąć też Celtics , którzy na ten moment do gry mają Hugo Gonzaleza i Briana Scheiermana (zakładając, że Derrick White i Payton Pritchard będą musieli grać na rozegraniu). Jake Fischer zauważa, że Bradley Beal to prywatnie dobry kolega Jaysona Tatuma – obaj wychowywali się w St. Louis.
Bradley Beal – jeszcze zanim trafił na 6 meczów do Clippers – rozegrał dwa sezony w barwach Phoenix Suns . Grając wówczas na bardzo wysokim kontrakcie rozegrał tylko 64% możliwych spotkań, notując niezłe, ale nieco rozczarowujące średnie 17,6 punktu i 4,3 asyst.
Wspieraj PROBASKET
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.