Oskar Wojciechowski znów "edukuje" w sieci. Mąż Klaudii Halejcio postanowił wytłumaczyć internautom, że strata milionów boli znacznie bardziej niż utrata ostatnich oszczędności przez zwykłego człowieka...
Oskar Wojciechowski to człowiek wielu pasji i biznesów, jednak w świecie szeroko pojętego show-biznesu zaistniał przede wszystkim za sprawą relacji z Klaudią Halejcio . Para, która niedawno oficjalnie sformalizowała swój związek , regularnie chwali się w sieci życiem jak z bajki - na czele z warszawską willą za kilkanaście milionów złotych.
Niestety, posiadanie imponującego majątku najwyraźniej wywołało u męża Halejcio przemożną potrzebę edukowania reszty społeczeństwa. Wojciechowski coraz częściej i chętniej siada przed podcastowymi mikrofonami, by raczyć słuchaczy swoimi głębokimi przemyśleniami . W jego bogatym repertuarze "złotych myśli" znajdziemy m.in. wynurzenia dotyczące "lenistwa społeczeństwa", a nawet domorosłe diagnozy w temacie depresji . Wygląda na to, że nie ma dziedziny życia, w której przedsiębiorca nie czułby się kompetentny do wydawania autorytatywnych sądów.
WIDEOKlaudia Halejcio była PRZERAŻONA pobytem Oscara w szpitalu. "Gonimy za pewnymi rzeczami, MAMY TYLE STRESÓW I NAPIĘĆ"
Oskar Wojciechowski podzielił się kolejną "złotą myślą"
Niedawno Wojciechowski był gościem podcastu "Matcha Talks" u Julii Izmałkowej. Tam opowiadał m.in. o podejmowaniu kluczowych decyzji biznesowych bez głębszego planowania i czekania na idealny moment .
Zdaje sobie sprawę z tego, że każdy sobie lubi ciepło pod pierzynką poleżeć. Aczkolwiek ja sam stawiałem pięć, albo w sumie już sześć razy w życiu vabank i się godziłem z tym, że mogę zacząć od zera, mogę wszystko stracić. Równie dobrze mogłem sobie odkładać, kupować mieszkania czy jakieś inne rzeczy, a inwestowałem w firmy, które bardzo często pożerały mi ten cały zysk
Oskar Wojciechowski wdał się w dyskusję z internautką
Gdy fragment nagrania trafił do sieci, jedna z internautek postanowiła przytomnie sprowadzić biznesmena na ziemię i wprost wskazać różnicę między ryzykowaniem majątku a walką o przetrwanie .
Ok, ale weź pod uwagę, że ludzie mają np. ostatnie pieniądze, a nie tak jak ty, że jesteś zabezpieczony. Jeśli się nie uda, pójdą na dno i raczej drugi, trzeci raz się nie podniosą. Smutne, ale przedziwne życie
Oskar nie zamierzał jednak zostawić tego trzeźwego głosu rozsądku bez riposty . Postanowił uraczyć użytkowniczkę Instagrama potężnym wywodem na temat "cierpienia" milionerów, którzy ryzykują utratę majątku.
A myślisz, że jak masz miliony, to ryzyko boli mniej? Jest dokładnie odwrotnie. Jak masz pięć tysięcy i stracisz pięć tysięcy, to stracisz miesiąc pracy. Boli. Ale wracasz do tego samego życia. A jak masz miliony, zbudowałeś firmę, zatrudniłeś ludzi, kupiłeś dom, zbudowałeś styl życia, i nagle tracisz? Nie tracisz pieniędzy. Tracisz wszystko. Dom, firmę, ludzi, reputację, samochód, styl życia, w który wciągnąłeś rodzinę
I spadasz nie o jeden stopień. Spadasz z dziesiątego piętra na parter. I wszyscy patrzą. I każdy komentuje. I nikt nie pomoże, bo "sam sobie winien, po co się wychylał". Wiem, bo sześć razy w życiu grałem va banque i za każdym razem godziłem się, że mogę stracić wszystko. I nie mówię tego z pozycji kogoś zabezpieczonego, bo zabezpieczony to ja jestem do momentu, kiedy jedna zła decyzja zabierze mi to zabezpieczenie. I to może być jutro. Ryzyko jest ryzykiem niezależnie od kwoty. Różnica jest tylko w wysokości, z której spadasz. I uwierzcie mi, im wyżej, tym bardziej boli
Trudno ocenić, co w tej dramatycznej wypowiedzi Wojciechowskiego jest bardziej zdumiewające: brak podstawowej empatii czy brak znajomości realiów . Porównanie straty ostatnich 5 tysięcy złotych - co dla zwykłego człowieka oznacza brak środków na czynsz, jedzenie, leki czy opłacenie rachunków - do ryzyka utraty luksusowego "stylu życia" to wyższy poziom finansowego odklejenia . Zwykły człowiek, tracąc oszczędności, "nie wraca po prostu do tego samego życia" z uśmiechem na twarzy, tylko ląduje na bruku i walczy o przetrwanie.
Z kolei wizja milionera "spadającego z 10. piętra na parter" brzmi rzewnie, ale Oskar zdaje się zapominać o jednym: "parter", na który tak lękliwie spogląda z wysokości swojej warszawskiej willi, to codzienna rzeczywistość większości społeczeństwa . Co więcej, wygenerowane doświadczenie, rozbudowana sieć kontaktów i biznesowe zaplecze pozwalają zamożnym osobom podnosić się po porażkach o wiele łatwiej niż komuś, kto po utracie 5 tysięcy złotych musi zadłużać się w chwilówkach.
Kolejne wywody Oskara Wojciechowskiego idealnie podsumowała internautka, która próbowała wejść z nim w dyskusję: "Ech" .
Oskar Wojciechowski wdał się w dyskusję z internautką © Instagram Oskar Wojciechowski wdał się w dyskusję z internautką © Instagram Oskar Wojciechowski © Instagram Oskar Wojciechowski © Instagram Oskar Wojciechowski i Klaudia Halejcio © Instagram Oskar Wojciechowski i Klaudia Halejcio © Instagram
Entuzjasta barwnych celebryckich opowieści i pełnych zwrotów akcji dram na szcycie. Prywatnie miłośnik długich spacerów, muzyki i makaronu, kociarz, a także eurowizyjny "freak". Fascynują go ludzie i ich historie. W redakcji Pudelka od 2022 roku.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.