
Alert RCB, który miał zachęcić do pobrania cyfrowej wersji Poradnika Bezpieczeństwa, wywołał spore zamieszanie i doprowadził do zawieszenia rządowych stron internetowych. Ministerstwo Cyfryzacji przekonuje, że nie ma żadnej awarii, natomiast internauci są wściekli. Na dodatek znaleźli kuriozalną nieścisłość w działaniach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jaki był problem po wysłaniu alertu z linkiem do poradnika.
Dlaczego padły strony oparte na domenie gov.pl.
Co powiedział minister o rzekomej awarii stron gov.pl.
Problemy z alertem RCB
„ MSWiA: bądź przygotowany. Pobierz: poradnikbezpieczenstwa.gov.pl ” - alert o takiej treści rozesłało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa . Stało się to dzień po tym, jak na Lubelszczyźnie zawyły syreny alarmowe, a w Tarnawie-Kolonii spadł rosyjski pocisk.
Niestety, krótko po wysłaniu alertu zaczęły pojawiać się problemy z otwarciem strony i pobraniem poradnika. Internauci ostrzegali przed takim obrotem spraw, sugerując, że wysłanie linka jednocześnie do wszystkich w kraju poskutkuje zawieszeniem strony. Jak się okazało, mieli rację, a w sieci pojawiło się mnóstwo niewybrednych komentarzy pod adresem MSWiA i rządu.
„Nie działa, serwery padły”, „Chyba trzeba było jednak założyć, że ktoś kliknie w ten link, wysyłając go do wszystkich Polaków”, „Nie ogarniacie załączników, a chcecie ogarniać bezpieczeństwo milionów ludzi?” – oburzali się internauci.
Ministerstwo Cyfryzacji reaguje. „Nie mamy żadnej awarii”
Padły zresztą niemal wszystkie strony oparte na domenie gov.pl, co wywołało kolejną lawinę kpin i wściekłości. Minister Krzysztof Gawkowski na konferencji „Nowa inwestycja w cyberbezpieczeństwo samorządów” argumentował, że nie ma żadnej awarii, a kłopoty wynikają li tylko z przeciążenia serwerów.
„Jak można napisać, że coś działa lub działało prawidłowo, skoro nie można było wejść na stronę, ani pobrać poradnika?” – dopytywali dziennikarze z serwisu Lublin112.pl. Słowa Gawkowskiego były zresztą krytykowane także przez dziennikarzy i polityków opozycji.
Internauci wyłapali kuriozalną nieścisłość
Co więcej, znany w mediach społecznościowych Łukasz Bok wyłapał, że we wrześniu 2024 roku Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert, który informował iż „prawdziwe Alerty RCB nie zawierają linków ani prośby o kliknięcie w odnośnik. Jeśli otrzymasz wiadomość, która wygląda jak Alert RCB, ale zawiera link lub budzi Twoje wątpliwości, prosimy, abyś nie klikał w odnośnik i nie odpowiadał na wiadomość".
To wywołało kolejną burzę w sieci i pytania o to, czy aby na pewno RCB i całe MSWiA pracują w odpowiedni sposób, szczególnie w czasach, kiedy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna.
Źródło: Radio ZET/Ministerstwo Cyfryzacji
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.