1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Mieszkają w Wielkiej Brytanii od 80 lat. Polskie małżeństwo nie mogło wrocić do domu

    Mieszkają w Wielkiej Brytanii od 80 lat. Polskie małżeństwo nie mogło wrocić do domu

    0przeszczepów
    1492odsłon
    Mieszkają w Wielkiej Brytanii od 80 lat. Polskie małżeństwo nie mogło wrocić do domu

    Aktualizacja: 30.07.2026 20:30 Publikacja: 30.07.2026 19:55 "Brexit znaczy Brexit" - słynne powiedzenie ówczesnej premier Wielkiej Brytanii, Theresy May oznaczające, że decyzja obywateli o wyjściu z UE jest ostateczna i

    "Brexit znaczy Brexit" - słynne powiedzenie ówczesnej premier Wielkiej Brytanii, Theresy May oznaczające, że decyzja obywateli o wyjściu z UE jest ostateczna i nie będzie prób jej unieważnienia,

    Foto: Stock Adobe

    Maria Krupa ma 85 lat i pochodzi z miejscowości na terenie obecnej Białorusi, a jej 92-letni mąż Czesław ze Lwowa. Oboje przybyli do Southampton w latach 1947 i 1948 jako młodzi członkowie rodzin wysiedlonych w 1940 r. polskich żołnierzy, którzy później dołączyli do armii gen. Władysława Andersa, która służyła w Persji, Indiach, na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

    Armia Andersa odegrała istotną rolę w pokonaniu III Rzeszy i została włączona do brytyjskiej struktury dowodzenia po starciach z Sowietami w 1942 r.

    Po wojnie znaleźli dom w Wielkiej Brytanii

    Małżeństwo poznało się już w Wielkiej Brytanii, osiedliło w Bury pod Manchesterem i przez dziesięciolecia wiodło tam normalne życie. Nigdy wcześniej nie miało problemów z podróżowaniem ani z potwierdzaniem prawa pobytu. Maria Krupa przyznała, że nigdy nie myślała o wyrobieniu brytyjskiego paszportu, ponieważ przez ostatnie 80 lat mimo częstych podróży nigdy go nie potrzebowała.

    Mija 10 lat od referendum, w którym 52 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem swego kraju z Unii Europejskiej. Choć brexit nie rozwiązał ż...

    Kłopoty pojawiły się dopiero w maju tego roku, gdy odwiedzili krewnych w Polsce. Przed odlotem do Wielkiej Brytanii pracownicy Ryanaira odmówili wpuszczenia ich na pokład. Powodem był brak dokumentu potwierdzającego prawo pobytu w Zjednoczonym Królestwie lub elektronicznego zezwolenia na podróż (ETA), które po brexicie jest wymagane od wielu podróżnych.

    – To był ogromny szok. Nigdy nawet przez chwilę nie przyszło nam do głowy, że po blisko 80 latach ktoś powie nam, że nie możemy wrócić do domu – powiedziała Maria Krupa.

    „Nasi ojcowie walczyli za Polskę i Anglię”

    Jak relacjonowała kobieta, małżeństwo próbowało wyjaśnić pracownikom linii lotniczych swoją sytuację i przypominało, że ich ojcowie walczyli podczas II wojny światowej u boku Brytyjczyków.

    – Próbowaliśmy wyjaśnić, że nasi ojcowie walczyli za Polskę i Anglię, ale usłyszeliśmy, że linia lotnicza mogłaby dostać wysoką karę, więc nie wpuszczono nas na pokład – wspominała.

    Sytuacja była szczególnie trudna dla Czesława Krupy, który po przebytym udarze porusza się na skuterze inwalidzkim i stale przyjmuje leki.

    Z badania think tanku More in Common wynika, że aż 60 procent młodych Brytyjczyków w wieku 18–28 lat zagłosowałoby za ponownym wejściem Wielkiej Br...

    Następnego dnia małżeństwo uzyskało elektroniczne zezwolenie ETA i mogło polecieć do Wielkiej Brytanii. Aby system zaakceptował wniosek, musieli jednak podać, że mieszkają w Polsce, ponieważ formularz nie przyjmował ich brytyjskiego adresu.

    Po powrocie zgłosili się po pomoc do organizacji charytatywnej Settled, która wspiera obywateli UE w sprawach związanych z prawem pobytu po brexicie. Dzięki złożeniu odpowiednich dokumentów w ubiegłym tygodniu otrzymali status osoby osiedlonej (settled status), potwierdzający ich prawo do stałego pobytu.

    Problem dotyczy tysięcy osób

    Kate Smart, dyrektor generalna Settled, która pomagała Krupom w powrocie na Wyspy, powiedziała, że niemal codziennie odnotowuje podobne przypadki, które można już liczyć w tysiącach.

    Brexit miał zniechęcić Europejczyków do opuszczania Unii i wiele wskazuje na to, że ten cel został osiągnięty. W większości państw poparcie dla pod...

    Program osiedleńczy UE został uruchomiony w 2019 r., aby zapewnić obywatelom UE mieszkającym w Wielkiej Brytanii dokumenty potwierdzające ich prawo do podróżowania, tak jak robili to na mocy przepisów o swobodnym przepływie osób sprzed brexitu.

    Wiele osób, z którymi rozmawiała organizacja Settled, to osoby starsze, które mają brytyjskie dzieci i wnuki. - Nie mają w rodzinie nikogo, kto myślałby jak imigrant, więc nie myślą też o tym, że dotyczy ich „status osoby osiedlonej” – powiedziała Smart, apelując do brytyjskich władz o uproszczenie procedur dla osób, które od lat legalnie mieszkają w kraju.

    Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.

    nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Rzeczpospolita

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA