
W skrócie
Para prezydencka uczestniczyła w wieczornym koncercie upamiętniającym rocznicę Powstania Warszawskiego, podczas którego śpiewano powstańcze utwory.
Wcześniej podczas oficjalnych obchodów prezydent oddał hołd powstańcom na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach wraz z innymi przedstawicielami władz i mieszkańcami Warszawy.
Karol Nawrocki w przemówieniach podkreślał pamięć o cywilnych ofiarach Powstania Warszawskiego oraz o przywiązaniu Polaków do wolności i niepodległości.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rozpoczęty o godz. 20:30 na placu Piłsudskiego koncert pt. "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki" , podczas którego wspólnie z mieszkańcami zaśpiewane są najbardziej znane piosenki powstańcze, to j eden z ostatnich akcentów obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
Kancelaria Prezydenta RP opublikowała nagranie z wydarzenia, w którym wzięła udział para prezydencka. Obok prezydenta śpiewał także jego syn Antoni. Wśród zgromadzonych obecna była również ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska .
"Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki". Wydarzenie z udziałem prezydenta
Uczestnicy zgromadzenia śpiewali przy akompaniamencie profesjonalnej orkiestry i chóru Warszawiaków pod dyrekcją Bartłomieja Wąsika. Teksty utworów można było śledzić w specjalnych śpiewnikach przygotowanych przez organizatorów.
Obok historycznych utworów takich jak: "Pałacyk Michla", "Marsz Mokotowa", "Sanitariuszka Małgorzatka", "Mała dziewczynka z AK", czy "Warszawo ma" podczas koncertu wybrzmiało także kilka nowych utworów w tym m.in. "Marsz Batalionu Odwet", który zaśpiewano dla śp. Tadeusza Owczarskiego. Pojawił się również legendarny utwór zespołu Lao Che pt. "Stare Miasto" oraz znane powstańcze pieśni w nowych wydaniach.
Wspólnie z zebranymi odśpiewano hymn walczącej stolicy z 1944 r. "Warszawskie dzieci" oraz "Serce w plecaku". Jako ostatnia powstańcza pieśń wybrzmiała "Siekiera, motyka". Wydarzenie zwieńczyło odśpiewanie hymnu .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.