1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Ukraiński dowódca zaskoczył. "Wcześniej, niż wielu się spodziewa"

    Ukraiński dowódca zaskoczył. "Wcześniej, niż wielu się spodziewa"

    RAK0RAK0przeszczepów
    2559 odsłon
    Ukraiński dowódca zaskoczył. "Wcześniej, niż wielu się spodziewa"

    Dowódca jednej z najsilniejszych ukraińskich jednostek Wadym Krykun uważa, że wojna z Rosją zakończy się "wcześniej, niż wielu się spodziewa". Jednocześnie podkreśla, że Moskwa wciąż dysponuje potencjałem do dalszej eskalacji, a nawet zagrożenia części państw NATO. W jego ocenie największym wyzwaniem dla Ukrainy pozostają obecnie braki kadrowe i sprzętowe.

    AP/Andriy Andriyenko Podpułkownik, znany pod pseudonimem "Yankee", dowodzi liczącą kilka tysięcy żołnierzy Brygadą Lubart, wchodzącą w skład 1. Korpusu Azowskiego. Jego oddziały walczą w Donbasie. W rozmowie z niemieckim dziennikiem "Die Welt" został zapytany m.in. o to, kiedy jego zdaniem zakończy się wojna .

    Ukraiński dowódca: Wojna skończy się wcześniej, niż wielu się spodziewa

    • Wkrótce. Prawdopodobnie wcześniej, niż wiele osób się spodziewa. Mam na ten temat własne zdanie, ale w Ukrainie jest to temat wrażliwy politycznie - powiedział Krykun.

    Dopytywany, czy "wkrótce" oznacza miesiące czy lata, zaznaczył, że patrzy na konflikt z perspektywy strategicznej.

    • W porównaniu z niekończącą się wojną kolejny rok to "wkrótce". Nie sądzę, by ta wojna trwała wiecznie. Gdybym miał zgadywać, powiedziałbym: może jeszcze rok - ocenił i jednocześnie zaznaczył, że nie spodziewa się przełomu militarnego w najbliższym czasie.

    • Na lądzie wszyscy są wyczerpani. Nie sądzę jednak, by to był czynnik decydujący. Prawdziwym problemem jest niesamowicie szybki rozwój tej wojny. Nawet dla nas, którzy przeżywamy ją nieprzerwanie od ponad czterech lat, wciąż pojawiają się niespodzianki - powiedział. Jak tłumaczył, konflikt stał się nieustannym wyścigiem technologicznym.

    • Słyszymy, że inna brygada opracowała nową zdolność, wymieniamy się doświadczeniami i natychmiast próbujemy wdrożyć podobne rozwiązania u siebie. To nieustanny wyścig - po każdej nowej zdolności natychmiast pojawia się środek przeciwdziałający. Jeśli popadnie się w samozadowolenie, natychmiast traci się przewagę - podkreślił.

    Jako przykład wskazał ciężkie drony wykorzystywane wcześniej do bombardowania rosyjskich pozycji.

    • Przez pewien czas mieliśmy dużą przewagę. Dzisiaj często nie jest to już możliwe, ponieważ Rosjanie dysponują wyspecjalizowanymi jednostkami do zwalczania naszych dronów. My opracowujemy nowe środki, a oni środki przeciwdziałania - wyjaśnił.

    "Rosja ma potencjał, by podbić część terytorium UE - kraje bałtyckie, Polskę czy Finlandię"

    Dowódca został również zapytany o prognozy mówiące o możliwym zdobyciu przez Rosję pozostałej części Donbasu.

    • Takie prognozy są niemożliwe, ponieważ ta wojna zależy od wielu czynników, w tym od polityki międzynarodowej. Oczywiście Rosja ma taki potencjał. Nadal dysponuje drugą co do wielkości armią na świecie - powiedział.

    Jak dodał, kluczowe pytanie brzmi nie to, czy Rosja ma możliwości, ale jak daleko będzie chciała się posunąć.

    • Pytanie brzmi: jak daleko Rosja jest gotowa się posunąć i jak bardzo chce jeszcze zmobilizować swoją gospodarkę i społeczeństwo - ocenił. Krykun stwierdził także, że potencjalne zagrożenie nie ogranicza się wyłącznie do Ukrainy.

    • Uważam nawet, że Rosja ma potencjał, by podbić część terytorium UE - kraje bałtyckie, Polskę czy Finlandię - powiedział. Jednocześnie zwrócił uwagę, że żadna europejska armia nie dysponuje dziś doświadczeniem porównywalnym z ukraińskim.

    • Żadne państwo europejskie nie ma 110 brygad bojowych. Żadna europejska armia nie ma oficerów z naszym doświadczeniem w prowadzeniu wielkiej wojny konwencjonalnej. Każda wojna gdzie indziej w Europie byłaby prawdopodobnie łatwiejsza do prowadzenia niż ta w Ukrainie - stwierdził.

    Apel z frontu na Ukrainie: Brakuje nam wszystkiego

    Pytany o największe problemy ukraińskiej armii odparł, że sytuacja pozostaje bardzo trudna. - Brakuje nam wszystkiego - ludzi, sprzętu i amunicji - powiedział. Jako przykład wskazał drony FPV sterowane światłowodem.

    • Kilka miesięcy temu mieliśmy poważne trudności, ponieważ Rosja wykupiła większość chińskich mocy produkcyjnych. Mieliśmy dwie możliwości: zapłacić dziesięciokrotnie wyższą cenę albo znaleźć inne rozwiązanie. Wybraliśmy drugą drogę - wyjaśnił.

    Jak dodał, udział takich dronów w działaniach jego jednostki udało się ograniczyć z niemal 100 proc. do około 10 proc. bez utraty skuteczności. Wyjaśnił, że ukraińskie brygady rozwijają własne zaplecze produkcyjne .

    • Każda brygada dysponuje obecnie własnymi zdolnościami produkcyjnymi - produkujemy drony FPV, bezzałogowe pojazdy naziemne, sprzęt inżynieryjny, materiały wybuchowe i środki łączności . Nieustannie się dostosowujemy - powiedział.

    Dowódca przyznał również, że problemem pozostają dezercje i zmęczenie wojną.

    • Ja też niekoniecznie chcę tu być. Od lat nie widziałem mojego syna. Od lat nie prowadziłem normalnego życia - nie chodziłem na ryby, nie organizowałem grillów, nie jeździłem w góry. Ale rozumiemy naszą odpowiedzialność. Prawa idą w parze z obowiązkami. Jeśli ktoś chce mieszkać w tym kraju i współdecydować o jego przyszłości, musi na to zasłużyć - powiedział.

    "Nie sądzę, by europejskie siły zbrojne stanowiły ostateczną gwarancję bezpieczeństwa"

    Krykun ocenił również, że p aństwa europejskie powinny wykorzystać doświadczenia Ukrainy do wzmacniania własnego bezpieczeństwa.

    Jego zdaniem szczególną rolę mogą odegrać Niemcy, jeśli zrealizują zapowiadane reformy swoich sił zbrojnych.

    • Jeśli Niemcy wdrożą je do około 2035 r., mogą mieć jedną z najsilniejszych armii na świecie. I, szczerze mówiąc, nie mają prawie żadnego innego wyboru - stwierdził. Jak podkreślił, ambicje Rosji wykraczają daleko poza Donbas.

    • Gdyby Ukraina szybko upadła, następna w kolejności byłaby Europa. Podczas gdy w ciągu ostatnich czterech lat straciliśmy przyjaciół i członków rodzin, Europa zyskała czas na przygotowanie się - ocenił.

    Dodał, że nawet po zakończeniu działań wojennych napięcie w regionie pozostanie na długie lata.

    • Nie sądzę, by europejskie siły zbrojne stanowiły ostateczną gwarancję bezpieczeństwa. Prawdziwą gwarancją bezpieczeństwa są silna armia ukraińska, silny rząd ukraiński i silna gospodarka ukraińska - podsumował.
    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.