Narastający konflikt w Prawie i Sprawiedliwości wciąż wywołuje kolejne komentarze. Do doniesień o możliwym rozłamie w ugrupowaniu odniósł się także europoseł PiS Tobiasz Bocheński. Polityk twierdzi, że "nikt nie chce, żeby Mateusz Morawiecki opuszczał Prawo i Sprawiedliwość".
Na pytanie, jak sobie tłumaczy to, co robi Morawiecki, odpowiedział, że "może w tym wszystkim się w jakiś sposób zagubił" . - Ale jest jeszcze kilka godzin na refleksję, na którą liczę - dodał.
DLA CIEBIEMiał dostać tylko mandat. Może trafić do więzienia na 3 lata
Europoseł PiS wskazał także, że Kaczyński "wykazał się dzisiaj bardzo dobrą wolą i chęcią kompromisu". Polityk dodał, że "nikt nie chce, żeby Mateusz Morawiecki opuszczał Prawo i Sprawiedliwość".
Termin ultimatum minął o północy
O północy z czwartku na piątek minął kluczowy termin wyznaczony przez kierownictwo PiS dla części polityków partii . Wygasło ultimatum, którego niespełnienie może oznaczać wykluczenie z ugrupowania. W piątek w południe prezes PiS Jarosław Kaczyński ma wygłosić oświadczenie.
"Zapraszamy na oświadczenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jutro (24 lipca) o godz. 12.00 w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości, ul. Nowogrodzka 84/86 w Warszawie" - podano w komunikacie partii opublikowanym w serwisie X.
Wcześniej prezes PiS odbył rozmowę z byłym premierem. Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał po spotkaniu Kaczyński-Morawiecki, że " rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej ".
Absolwentka dziennikarstwa na UW i UMCS. Pracowała w PAP i naTemat.pl, obecnie redaktorka WP Wiadomości. Interesuje się literaturą historyczną i reporterską oraz podróżami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.