Amerykański generał dowodzący siłami w Europie ostrzegł Pentagon, że bez dodatkowych niszczycieli USA będą musiały wybrać między obroną własnego terytorium a dalszą ochroną Izraela. Jak ujawnił "The Washington Post", kurczące się błyskawicznie zapasy broni defensywnej stawiają Waszyngton przed dramatycznym dylematem.
W artykule "The Washington Post", w którym powołano się na rozmowy z urzędnikami, czytamy, że najwyżej postawiony amerykański generał w Europie, Alexus Grynkewich, miał w tym tygodniu ostrzec Pentagon, że nie dysponuje wystarczającymi siłami morskimi, by nadal chronić Izrael przed nadlatującymi pociskami balistycznymi.
Alarm w Pentagonie ws. obrony Izraela
Szef Europejskiego Dowództwa USA miał zaalarmować departament Pete’a Hegsetha za pośrednictwem pisemnego zawiadomienia, informując, że bez kolejnego niszczyciela będzie zmuszony wybrać obronę "ojczyzny" zamiast Izraela. Jeden z urzędników Pentagonu ujawnił w rozmowie z dziennikarzami, że stanowisko Grynkewicha jest zgodne z wcześniejszymi informacjami udzielanymi również przez innych generałów.
DLA CIEBIEPowrót po ponad 80 latach. Ten zamkowy salon aż ocieka złotem
Pentagon odmówił jakiegokolwiek komentarza, a Europejskie Dowództwo USA w ogóle nie odpowiedziało na prośby o wypowiedź. "The Washington Post" zwraca uwagę, że ostrzeżenie Grynkewicha nadeszło w bardzo niepewnym punkcie trwającego od ponad pięciu miesięcy konfliktu USA i Izraela z Iranem. Do ataków znów dochodzi niemalże codziennie, a amerykańskie dostawy kluczowej broni defensywnej kurczą się błyskawicznie.
Szczególnie obciążona może przy tym okazać się marynarka wojenna, której administracja Trumpa nakazała blokadę irańskich portów w odpowiedzi na zamknięcie Cieśniny Ormuz przez Teheran. Impas zahamował przepływ ropy i innych surowców z Bliskiego Wschodu przez wąski szlak wodny, wywracając do góry nogami światową gospodarkę.
USA głównym gwarantem bezpieczeństwa Izraela
Amerykańskie niszczyciele morskie na wschodnim Morzu Śródziemnym od wielu lat są wykorzystywane jako część potencjału obronnego Izraela. Jednostki, wyposażone w potężny radar i uzbrojone w zestaw rakiet, zestrzeliły pociski wymierzone w Izrael nie tylko przez Iran, ale także przez bojowników Huti w Jemenie.
Europejskie Dowództwo USA (European Command) odgrywa kluczową rolę w tej misji, ponieważ koordynuje operacje wojskowe na Morzu Śródziemnym. Jednocześnie jego siły muszą pozostać gotowe na wszelkie rosyjskie wtargnięcia na terytoria chronione przez sojusz wojskowy NATO.
Marynarka dysponuje obecnie pięcioma niszczycielami wypływającymi z amerykańskiego portu w Rota w Hiszpanii, a szósty ma tam dotrzeć jeszcze w tym roku. Jak podawał w maju "The Post", oceny Pentagonu wykazały, że to na siłach USA spoczywa główny ciężar obrony Izraela przed irańskimi rakietami balistycznymi. Amerykańska broń jest znacznie częściej używana niż ta izraelska.
Tymczasem wojna z Iranem staje się coraz mniej popularna wśród amerykańskiej opinii publicznej, a członkowie Kongresu - z obu partii - są coraz bardziej sfrustrowani działaniami Waszyngtonu. W szeregach republikanów panuje strach, że niekorzystne skutki wojny (wzrost cen paliw, żywności i innych towarów - red.) odbiją się negatywnie na wynikach ugrupowania w listopadowych wyborach połówkowych.
Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.