Ludzie mają bardzo różny poziom inteligencji. Są wybitnie mądrzy, większość jest gdzieś pośrodku, ale jest też całkiem spora grupa osób o naprawdę niskich możliwościach intelektualnych. Nie mówię o osobach z rozpoznaną niepełnosprawnością intelektualną, tylko o tych, które są tuż ponad tą granicą. Są w stanie żyć samodzielnie, wykonywać proste prace, zrobić zakupy czy ugotować prosty obiad, więc nikt nie odbiera im prawa do normalnego życia.
Do tego wiele takich osób nigdy nie dostaje żadnej diagnozy. Czasem dlatego, że wynik testu wyszedł "na styk", czasem dlatego, że rodzice nie chcieli łatki, a czasem po prostu nikt ich nigdy nie zbadał. Efekt jest taki, że funkcjonują w społeczeństwie jak wszyscy inni.
I teraz spójrzcie na skalę. W kraju liczącym 38 milionów ludzi nawet kilka procent to są setki tysięcy osób. A praktycznie każdy ma dziś Internet.
W Internecie tacy ludzie łatwo znajdują innych podobnych do siebie. Zaczynają rozmawiać, utwierdzają się nawzajem w swoich przekonaniach i tworzą grupy. Jest jeszcze jeden problem: człowiek o niskich kompetencjach poznawczych często nie zdaje sobie sprawy z własnych ograniczeń. Wręcz przeciwnie, bywa przekonany, że świetnie wszystko rozumie. A kiedy wokół ma dziesiątki osób myślących tak samo, dostaje kolejne potwierdzenie, że to on ma rację.
I właśnie wtedy zaczynają powstawać najróżniejsze fantastyczne teorie. Każdy utwierdza każdego, a z zewnątrz wygląda to jak duży, pewny siebie ruch ludzi "znających prawdę".
I z takimi ludźmi dyskutujecie.
gromda #wroclaw #afera #patologiazewsi #ukraina #polska
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.