Dziennikarka Fakt
Krzyki dobiegające z jednego z mieszkań postawiły na nogi mieszkańców jednego z bloków w Trzciance. Kiedy na miejsce przybyli policjanci, zostali zaatakowani przez uzbrojonego w miecz 20-latka. Jeden z mundurowych został ranny. Wcześniej agresor ranił swojego ojca. Życia mężczyzny nie udało się uratować. Michał H. usłyszał zarzut m.in. zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
Atak w Trzciance. 20-latek z zarzutami zabójstwa i napaści na policję. Foto: Google Street View Do tragedii doszło w sobotni wieczór, 1 sierpnia, w Trzciance (woj. wielkopolskie). Jak wynika z ustaleń prokuratury, 20-letni Michał H. zaatakował swojego 56-letniego ojca przedmiotem przypominającym miecz . Do napaści doszło w mieszkaniu, a świadkiem całego zdarzenia była matka podejrzanego.
Atak mieczem w Trzciance. 20-latek usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem
Mimo odniesionych obrażeń 56-latek zdołał opuścić mieszkanie i wybiec na klatkę schodową, wołając o pomoc. Jego krzyki usłyszeli sąsiedzi, którzy wybiegli z mieszkań. Pomocy próbował udzielić także jeden z mieszkańców, który właśnie podjechał samochodem na parking. To oni wezwali pogotowie ratunkowe.
Wkrótce na miejsce przyjechali ratownicy medyczni oraz policjanci. Jak przekazała prok. Magdalena Roman z Prokuratury Rejonowej w Trzciance, funkcjonariusze znajdujący się przed blokiem zostali zaatakowani przez 20-latka, który zszedł z mieszkania z tym samym przedmiotem przypominającym miecz.
Jeden z policjantów został ranny w rękę. Po ataku napastnik ruszył w kierunku drugiego funkcjonariusza, jednak ten zdołał się oddalić. Chwilę później policjant zauważył, że 20-latek zmierza w stronę ratowników medycznych udzielających pomocy rannemu ojcu.
Ratownicy, obawiając się o własne bezpieczeństwo, odsunęli się od poszkodowanego. Wówczas napastnik podszedł do leżącego 56-latka i zadał mu kolejne ciosy — w głowę i szyję.
Dopiero wtedy policjanci użyli broni służbowej. Postrzelony 20-latek upadł na ziemię, został obezwładniony i zakuty w kajdanki. Ratownicy mogli wznowić akcję ratunkową, jednak mimo reanimacji życia 56-latka nie udało się uratować.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.