To jest zwieńczenie dotychczasowych działań pani profesor Mróz-Gorhoń. To najwybitniejsza w Polsce specjalistka od kształtowania marki, takich atrakcyjnych, czytelnych brandów dla firm i promocji strategicznej - mówił premier w trakcie konferencji.
Współpracuje z nami od dłuższego czasu. Jeśli chodzi o markę polską — czy tak, jak my to nazywamy w dokumencie, który powołuje panią profesor na pełnomocnika do spraw "Marki Polskiej" — pani profesor pracuje od dłuższego czasu jako profesor niejednej uczelni, ale przede wszystkim jako osoba, która doradza firmom, a od dłuższego czasu także polskiemu rządowi - dodał.
Szef rządu ocenił, że konieczne jest połączenie działań różnych instytucji i resortów zajmujących się promocją Polski. Wyjaśnił, że chodzi zarówno o zwiększenie atrakcyjności turystycznej kraju, jak i o budowanie wizerunku Polski, promowanie rodzimych marek, podejmowanych działań oraz historii.
Spójna marka bez dodatkowych wydatków
Premier zaznaczył, że Polacy są dumni ze swojego kraju, jednak wciąż mają trudność ze zdefiniowaniem polskiej marki i wskazaniem kilku prostych komunikatów, które byłyby z nią powszechnie kojarzone.
Zapowiedział, że zadaniem rządu będzie skupienie rozproszonych dotychczas środków i działań w jednym programie. Zastrzegł przy tym, że nie będzie się to wiązało z dodatkowymi wydatkami.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.