Trwają pożary w miejscowości Guarda, PortugaliaŹródło wideo: ENEXŹródło zdj. gł.: PAP/EPA/MIGUEL PEREIRA DA SILVA Pożar w dystrykcie Guarda wybuchł w poniedziałkowe popołudnie i od tamtej pory, do środowego poranka spowodował obrażenia u co najmniej 12 osób. W nocy z wtorku na środę strażacy gasili także dwa inne rozległe pożary przy granicy z Hiszpanią - w gminach Valpacos i Ponte da Barca. Ten drugi pojawił się we wtorek krótko przed północą na terenie jednego z kompleksów leśnych.
Łącznie z szalejącym ogniem w kraju walczy ponad tysiąc strażaków. Największy pożar objął wschodnie obrzeża Guardy. Z żywiołem walczy tam około 700 strażaków, a w akcji starają się pomóc też mieszkańcy. We wtorek wieczorem Joao Rodrigues z Dowództwa Subregionalnego Beiras i Serra da Estrela poinformował reporterów na konferencji prasowej, że pożar objął obszar około 4000 hektarów w łącznej odległości 40 kilometrów. W sumie we wszystkich akcjach uczestniczyło 1189 osób, 371 pojazdów lądowych i trzy samoloty.
Mieszkaniec pomaga gasić pożar we wsi Rabacaa, Guarda, PortugaliaŹródło zdjęcia: PAP/EPA/MIGUEL PEREIRA DA SILVA Warunki pogodowe nie pomagają w gaszeniu pożarów
W środę dziennik "Publico" poinformował, że pożar w Guarda jest pod kontrolą i strażacy dalej z nim walczą. Jedynym aktywnym pożarem jest ten w Valpacos. Akcję gaśniczą utrudniają ekstremalne warunki pogodowe. Wysuszone tereny, temperatury przekraczające 30 stopni Celsjusza oraz porywisty wiatr sprawiają, że ogień szybko zmienia kierunek i obejmuje kolejne obszary.
Ze względów bezpieczeństwa władze zdecydowały o czasowym zamknięciu autostrady A25, która łączy atlantyckie wybrzeże Portugalii z zachodnią częścią Hiszpanii.
Trwa "wyścig z czasem", rośnie tragiczny bilans
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.