1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Dyrektor FBI leci do Moskwy. Dlaczego akurat w tym momencie?

    Dyrektor FBI leci do Moskwy. Dlaczego akurat w tym momencie?

    RAK0RAK0przeszczepów
    1661 odsłon
    Dyrektor FBI leci do Moskwy. Dlaczego akurat w tym momencie?

    To pierwsza od lat wizyta tej rangi szefa amerykańskiego kontrwywiadu w Rosji. Kash Patel, dyrektor FBI w administracji Trumpa, leci do Moskwy. Podróż budzi kontrowersje i otoczona jest nimbem tajemnicy.

    To pierwsza taka wizyta od 13 lat, od kiedy dyrektorem FBI był Robert Mueller. Ten sam Mueller, który badał w przeszłości ślady wpływów rosyjskich na kampanię wyborczą w USA. Wizyta dyrektora FBI w Rosji ma odbyć się w połowie października. Ma on odwiedzić Moskwę i Petersburg.

    Będzie to zdarzenie dużej rangi i wagi. Szczególnie że stroną zapraszającą są sami Rosjanie, a konkretnie FSB. Federalna Służba Bezpieczeństwa to niemal bezpośrednia następczyni osławionego KGB – potężnej i wszechwładnej służby specjalnej Związku Radzieckiego.

    Nie wiadomo jednak, czego dotyczyć ma wizyta. Od odpowiedzi na pytania zadane przez serwis "Politico" uchyliły się zarówno FBI, jak i Departament Sprawiedliwości. Departament nadzoruje bowiem – poprzez Prokuratora Generalnego USA – działania Biura.

    Skądinąd należy pamiętać, że nawet jeśli dane państwa nie są sobie przyjazne, to kanały łączności między nimi istnieją i są utrzymywane drożne. A kiedy zawodzi dyplomacja, to zawsze pozostaje kanał współpracy wojskowej lub dialogu między służbami specjalnymi. I tak może być w tym wypadku.

    Nie jest jednak jasne, z kim spotka się Patel - czy ze swoim odpowiednikiem, dyrektorem FSB Aleksandrem Bortnikowem, czy z politykami, z samym Władimirem Putinem na czele.

    Spotkanie ważne, ale termin zły

    O tym, że Moskwa często szuka przestrzeni do współpracy z USA, mówi Wirtualnej Polsce Philip Bednarczyk, dyrektor biura German Marshall Fund. To amerykański think-tank, zajmujący się problematyką łączności i relacji transatlantyckich.

    • Nie jesteśmy i nie będziemy po tej samej stronie, bo nasze państwa mają różne cele. Zakładam, że chodzi o współpracę np. w przeciwdziałaniu terroryzmowi, ale cele wizyty szefa FBI nie są dziś znane – rozpoczyna Bednarczyk.

    W jego ocenie, do Donalda Trumpa dotarło, jak może się wydawać, że Rosja jest zagrożeniem, a także (co istotne) dlaczego nim jest. Oraz dlaczego Ukraina tak twardo walczy z Rosją. Trump dawał temu wyraz podczas szczytu NATO w Ankarze.

    Podczas niedawnego orędzia Trump oskarżył nie Rosję, a Chiny o wielką manipulację systemem wyborów w USA. A to Rosja była krajem, który miał wywierać największe wpływy na wybory za oceanem. I tu pojawia się zgrzyt.

    • Należy zaznaczyć istotną kwestię: Kash Patel przez lata walczył w Kongresie z aferą Russiagate, dotyczącą wpływów rosyjskich w USA. Nie wiemy dziś, dlaczego leci do Rosji. Liczy się jeszcze coś: timing tej wizyty. Tuż przed wyborami midterms, ten termin należy nazwać po prostu terminem złym – mówi Bednarczyk.

    Czas koncertu mocarstw

    O tym, że spotkanie ma swoją rangę i to zapewne wysoką, mówi WP były szef Agencji Wywiadu, pułkownik Andrzej Derlatka. Rozpoczyna on od oceny, iż żyjemy w czasach koncertu mocarstw. W pierwszej są dziś USA i Chiny, a Rosja ciągle do niej aspiruje. Po upadku Związku Sowieckiego, Waszyngton i Pekin chcą ją przeciągnąć na swoją stronę.

    • My nie możemy zapomnieć o tym, że nie jesteśmy podmiotem tej gry, a wyłącznie przedmiotem. Wystarczy przypomnieć Akt Stanowiący NATO-Rosja z 1997 r. (na szczęście już nieobowiązujący), który przypisał Polsce członkostwo NATO drugiej kategorii. W tym koncercie mocarstw współpraca służb odgrywa bardzo ważną rolę. USA i Rosja chcą zbliżenia. Rosjanie wielokrotnie podkreślali i podkreślają, że mają dobre relacje z USA, a "bruździ" Europa, która jest "podżegaczem wojennym" – mówi były wywiadowca i ambasador RP w Korei Południowej.

    Dla przypomnienia: koncert mocarstw to wywodząca się z XIX w. koncepcja polityki, która zakładała utrzymanie równowagi na świecie i zapobieganie wojnom przez negocjacje, konferencje i porozumienie nad głowami mniejszych państw i narodów.

    Następnie płk Derlatka przypomina, że pozycja Trumpa i Republikanów przed wyborami połówkowymi jest katastrofalna. Może on stracić kongres na rzecz Demokratów, a to skończy się dla niego impeachmentem.

    • Zbyt wiele obszarów nowej współpracy między Rosją a USA na dziś nie dostrzegam, poza tymi, które już są rozwinięte, jak np. bliska nadal współpraca w kosmosie. Na dziś oba państwa uwikłały się w przewlekłe i kosztowne wojny, w których nie osiągnęły swoich celów: z Ukrainą i Iranem – mówi oficer.

    Patel nie poleci tam jako osoba prywatna

    Płk Derlatka również pamięta, że Patel jest postacią kontrowersyjną, biorąc pod uwagę co mówił na temat rosyjskich wpływów w Rosji. Niemniej wskazuje on, iż szef FBI nie poleci do Rosji jako osoba prywatna.

    To szef ogromnej instytucji; ze sztabem ludzi i doradców, wiedzący o czym chce i powinien rozmawiać. Ekspert dodaje, iż polityka jest procesem, którego takie rozmowy mogą być tylko efektem końcowym.

    • Z tego względu, jeśli coś zostanie tam podpisane, to z dużą pewnością rozmowy toczyły się długo, za kulisami, a ewentualnie podpisane dokumenty były przygotowane wcześniej - słyszymy.

    Canossa, czyli opcja numer trzy

    Jest też jeszcze jedna opcja, choć mniej prawdopodobna. Były szef AW przypomina sobie sytuację zatrzymania w Polsce niemieckiego szpiega przed laty. Od razu przyleciał do nas zastępca szefa BND, który negocjował jego uwolnienie.

    • Być może więc Rosjanom też udało się kogoś zatrzymać i Patel leci na negocjacje, ale to byłaby istna Canossa i ranga ewentualnie zatrzymanego musiałaby być niezwykle wysoka - mówi.

    Konkluduje to następującą refleksją: - Żyjemy w czasach pogłębiania się zimnej wojny 2.0, w czasie rosnącej rywalizacji mocarstw, ale i współpracy. Prezydent Trump, jak można zaobserwować, robi dużo, by ten niebezpieczny proces zatrzymać, a przynajmniej spowolnić. Chce budować mosty ponad podziałami. Szuka możliwości współpracy gospodarczej i handlu, co w przypadku Rosji bez współpracy służb bezpieczeństwa jest niemożliwe. To może być drugie dno tej wizyty.

    Zainteresowany problematyką bezpieczeństwa: wewnętrznego i międzynarodowego. Najczęściej pisze o mundurowych z wojska i policji oraz służbach specjalnych. Zajmował się problematyką przez siedem lat w "Fakcie" i "Super Expressie", a od 2021 r. w Wirtualnej Polsce. Współautor kilku książek. Zakochany w Juventusie ale to miłość bez przyszłości.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.