Mam wrażenie, że pomysł z wątkiem turystycznym ma kilka wad. Pierwsza jest taka, że skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć, skoro nie ma o tym wzmianki w zasadach subreddita. Jeśli akapit 'wątek turystyczny' jest dziesiątą regułą tego subreddita to niech ta informacja gdzieś będzie a nie zakopana w poście, do którego nawet nie ma linka. Albo czegoś nie umiem znaleźć. Druga jest taka, że skąd my biedni ludzie mamy wiedzieć, że w wątku turystycznym ktoś zapytał o coś, gdzie akurat mamy coś do powiedzenia. Po to jest algorytm, upvote'y, downvote'y żeby jakieś 'discoverability' było. Trzecia jest taka, że jak ci biedni ludzie mają znaleźć coś, co zostało już omówione, ale nie jest w wątku 'rowery na hel' tylko w wątku sierpniowy wątek turystyczny. A czwarta jest taka, że niespisane zasady są najwyraźniej mocno uznaniowe. pytanie o wypożyczalnię rowerów, w której wypożyczamy w gdańsku i oddajemy w helu wylatuje bo? jest za mało konkretne? omówione wcześniej? za to jak koleś low-effortowo pyta o super miejsca gdzie pójść na randkę z dziewczyną zostaje bo? z dziewczyną to już nie turystyka? Pod rozwagę. submitted by /u/gacek08 [link] [komentarze]
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.