Przelot rosyjskiego pocisku manewrującego Ch-101 nad Polską wywołał dyskusję o skuteczności obowiązujących procedur wojskowych. W programie Wirtualnej Polski "Bez doktryny" Zbigniew Parafianowicz i Marek Magierowski ocenili, że incydent powinien stać się impulsem do przeglądu zasad reagowania na zagrożenia pojawiające się poniżej progu otwartego konfliktu zbrojnego.
Po czwartkowym incydencie z rosyjskim pociskiem manewrującym Ch-101, który przeleciał nad Polską i spadł w województwie lubelskim, powróciła dyskusja o skuteczności obowiązujących procedur wojskowych. W programie "Bez doktryny" Zbigniew Parafianowicz i Marek Magierowski zastanawiali się, czy obecne zasady działania są wystarczające wobec rosnącego zagrożenia.
Eksperci o rosyjskiej rakiecie w Polsce
Parafianowicz zwrócił uwagę, że choć - jak wynika z informacji przekazywanych przez premiera Donalda Tuska - nic nie wskazuje na celowe działanie wymierzone w Polskę, sam fakt, że pocisk zdolny do przenoszenia głowicy nuklearnej przeleciał około 92 km nad terytorium kraju i eksplodował dopiero po uderzeniu w ziemię, rodzi poważne pytania.
Może nadszedł czas, żeby te procedury pozmieniać na czas, który jest czymś pomiędzy pokojem a wojną - powiedział. Jego zdaniem, jeśli z wyprzedzeniem wiadomo o spodziewanym zmasowanym ataku Rosji na zachodnią Ukrainę, Polska powinna rozważyć automatyczne zamykanie przestrzeni powietrznej nad przygranicznymi regionami.
Może z automatu przestrzeń powietrzna nad tą częścią Polski powinna być zamykana po to, żeby pilot miał mniej dylematów przy ewentualnej próbie zestrzelenia takiego pocisku - ocenił Zbigniew Parafianowicz. Publicysta podkreślił również, że nie chce formułować jednoznacznych zarzutów wobec wojska, ponieważ piloci muszą działać zgodnie z obowiązującymi procedurami. Jednocześnie zaznaczył, że argumenty o konieczności zachowania ostrożności mogłyby być znacznie trudniejsze do obrony, gdyby rakieta uderzyła w teren zabudowany. - Czy te argumenty, które przemawiają na korzyść wojska, byłyby tak samo ważne, gdyby ten pocisk uderzył w osiedle? - pytał.
Marek Magierowski przypomniał z kolei wcześniejszy incydent z udziałem holenderskiego myśliwca F-16, który podczas próby zestrzelenia celu omyłkowo trafił w budynek mieszkalny. Zwrócił uwagę, że takie sytuacje pokazują, jak trudne decyzje muszą podejmować piloci podczas podobnych operacji.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.