
W skrócie
Premier poinformował o powołaniu zespołu koordynacyjnego po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej podczas rosyjskiego ataku rakietowego na Ukrainę.
W Tarnawie-Kolonii doszło do znalezienia dziesięciometrowego leja na ziemi, a służby ustalają, czym był niezidentyfikowany obiekt, który upadł w tej okolicy.
Dowództwo Rodzajów Sił Zbrojnych podało, że w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który szybko zniknął z radarów, a miejsce prawdopodobnego upadku zostało zlokalizowane przez załogę śmigłowca.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"W trakcie rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Zwołałem w związku z tym zespół koordynacyjny z udziałem ministra obrony i odpowiednich służb , które od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mi systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach" - czytamy w wpisie premiera Donalda Tuska .
Kilka minut później rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że szef rządu jest już w drodze na Lubelszczyznę . W czwartek nad ranem w miejscowości Tarnawa-Kolonia doszło do upadku niezidentyfikowanego obiektu. Wcześniej służby otrzymały zgłoszenie dotyczące wybuchu.
Tarnawa-Kolonia. Upadek nieidentyfikowanego obiektu, reaguje Donald Tusk
Aktualną sytuację skomentował także szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz . " Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń" - napisał, dziękując wszystkim osobom koordynującym akcję polskiego lotnictwa w związku z zmasowanym atakiem Rosji na Ukrainę.
"Informacje były na bieżąco przekazywane i koordynowane przez odpowiednie służby, trafiły także do najważniejszych osób w naszym kraju. Trwa teraz wyjaśnianie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach m. Tarnawa-Kolonia " - dodał.
"W nocy naruszona została polska przestrzeń powietrzna, Natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowaniu o zagrożeniu. Trwało ono około 13 minut. Służby MSWiA od wczesnych godzin pracują na miejscu" - przekazał z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.