Opracowanie
Dziennikarka działu Wydarzenia Fakt
Tragiczny finał weekendowego wypoczynku nad wodą. Z jeziora Niedackiego w Twardym Dole (woj. pomorskie) wyłowiono ciało 49-letniego mężczyzny, który tam nurkował. Pierwszej pomocy udzielili mu świadkowie w dramatycznej akcji ratunkowej. "Mąż wyłowił go z dna jeziora" — relacjonuje kobieta obecna na miejscu.
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Mirosław Pieślak / newspix.pl Do tragedii doszło w niedzielę, 26 lipca, w godzinach wieczornych nad jeziorem Niedackim w Twardym Dole (pow. starogardzki). Osoby wypoczywające nad wodą w pewnym momencie ruszyły na ratunek mężczyźnie potrzebującemu pomocy. Informację o tym zdarzeniu podaje lokalny portal kociewiak.pl.
Tragedia w Twardym Dole. Nie żyje nurek
Z relacji kobiety, która była obecna na miejscu, wynika, że jej mąż skoczył do jeziora z rowerka wodnego, by ratować życie nurkowi . "Chciał uratować życie temu panu, wyłowił go z dna jeziora" — opisuje świadek zdarzenia.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Od razu przystąpiono do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Niestety, mimo długiej reanimacji życia 49-letniego nurka nie udało się uratować.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.