
Śledztwo w sprawie zajść z udziałem Roberta Bąkiewicza na sesji Rady Miejskiej w Radomiu zostało umorzone – dowiedziała się PAP w Prokuraturze Rejonowej Radom-Wschód.
Prokuratorskie postępowanie dotyczyło zdarzeń z marca 2025 r. Działacz wraz z grupą towarzyszących mu ludzi zakłócił obrady poświęcone planom utworzenia w Radomiu Centrum Integracji Cudzoziemców .
Interweniowały straż miejska i policja.
Pięć wątków pod lupą śledczych
Jak przekazał szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód, Cezary Ołtarzewski, śledczy badali aż pięć wątków związanych z incydentem.
Dwa z nich umorzono wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego, a trzy – z powodu niewykrycia sprawców – wyjaśnił prokurator. Pierwsze dwa wątki dotyczyły bezprawnego zajęcia mównicy przez Bąkiewicza, odmowy jej opuszczenia oraz kierowania gróźb pod adresem radnych, a także stosowania przemocy wobec funkcjonariuszy straży miejskiej. W obu przypadkach prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa.
Niewykryci sprawcy i zarzuty bez pokrycia
Kolejne trzy wątki obejmowały pomawianie radnych poprzez kolportowanie ulotek i plakatów, naruszenie nietykalności cielesnej jednej z radnych poprzez jej oplucie oraz grożenie śmiercią innemu z radnych .
Kolejne trzy wątki obejmujące pomawianie radnych poprzez kolportowanie ulotek i plakatów, które miały ich narazić na utratę zaufania wyborców, naruszenie nietykalności cielesnej jednej z radnych poprzez jej oplucie oraz grożenie śmiercią innemu z radnych zostały umorzone z powodu niewykrycia sprawców – powiedział prok. Ołtarzewski. Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Radomiu została zwołana na wniosek klubu radnych PiS. Na sali pojawili się posłowie tego ugrupowania, m.in. Marek Suski i Radosław Fogiel, którzy sprzeciwiali się tworzeniu centrów integracji cudzoziemców.
Robert Bąkiewicz, znany z działalności w środowiskach nacjonalistycznych, uczynił z przeciwdziałania takim inicjatywom jeden z głównych punktów swojej politycznej aktywności.
Przewodniczący rady Mateusz Tyczyński nie krył oburzenia po incydencie, określając Bąkiewicza mianem „zadymiarza do wynajęcia dla rządu PiS” i podkreślając bezprecedensowy charakter naruszenia prawa w sali obrad.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.