
Dorota Rabczewska usłyszała zarzut złamania ustawy Prawo farmaceutyczne. Chodzi o przypisywanie właściwości leczniczych produktom marki Doda D’Eau, które takich wymogów nie spełniają. Wcześniej znana piosenkarka usłyszała z byłym mężem zarzut w innej sprawie.
Polsat News Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał w środę, że podejrzanej "ogłoszono zarzut o to, że w okresie od 7 maja 2025 r. do 3 czerwca 2025 r. na portalu społecznościowym X przypisywała właściwości produktów leczniczych wprowadzanym do obrotu produktom o nazwie Doda D’eau Mega Colostrum oraz Doda D’eau Foods Hashi Gummies , zapewniając w materiale audiowizualnym, że są to produkty leczące przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy - chorobę Hashimoto, a także inne schorzenia dotyczące zaburzeń funkcjonowania gruczołu tarczycy - pomimo że produkty te nie spełniają wymogów określonych w ustawie Prawo farmaceutyczne".
Doda nie przyznała się do winy. Grozi jej kara finansowa
Piosenkarka nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu, ale złożyła wyjaśnienia.
Czyn z art. 130 Ustawy Prawo farmaceutyczne, czyli przypisywanie właściwości leczniczych produktom, które takich wymogów nie spełniają, zagrożony jest karą grzywny.
Dorota R. w internecie opowiadała, że suplementy przez nią sygnowane mogą - jak twierdziła - wspierać leczenie choroby Hashimoto. W maju 2025 r. Główny Inspektor Farmaceutyczny skierował do prokuratury zawiadomienie w tej sprawie.
Piosenkarka usłyszała zarzuty z byłym mężem. Chodzi o miliony złotych
Piosenkarka została też w czerwcu oskarżona o pomocnictwo w udaremnieniu zwrotu wierzytelności 12 mln złotych, jakiego miał dokonać jej były mąż. Chodzi o pomoc w założeniu spółki na Malcie i wyprowadzenie do niej pieniędzy z polskiej spółki, jaką zarządzał jej były mąż Emil S.
W akcie oskarżenia znalazła się również krewna Emila S. Anna S., której zarzucono pranie brudnych pieniędzy oraz jeszcze inna kobieta, Agnieszka C-D.
S. jest natomiast oskarżony o popełnienie 198 czynów zabronionych. Mężczyzna miał udaremnić zaspokojenia wierzytelności na kwotę ponad 12 mln złotych.
Ponadto miał dopuścić się oszustw na szkodę inwestorów w łącznej kwocie 650 tys. złotych, przywłaszczenia mienia czy legalizowania środków pochodzących z przestępstw na kwotę ponad 200 tys. dolarów i blisko 3 mln złotych.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.