
Na otwarciu środowej sesji WIG20 po raz pierwszy w historii osiągnął wartość 4 000 punktów. Dzień wcześniej świętowaliśmy okrągły poziom 150 000 punktów na WIG-u. A dwa dni temu WIG20 po blisko 19 latach pobił stary rekord z października 2007 roku.
4009,34 punkty – tyle od dziś wynosi nominalny rekord WIG20, osiągnięty w pierwszych minutach środowej sesji. Już we wtorek byliśmy bardzo blisko tego psychologicznego poziomu, gdyż wczorajszą sesję WIG20 zakończył na poziomie 3 996,45 punktów. A w poniedziałek wreszcie mogliśmy napisać o pobiciu rekordu sprzed blisko 19 lat , gdy flagowy indeks warszawskiej giełdy wreszcie ustanowił nowy szczyt.
Na GPW mamy obecnie najdłuższą i najsilniejszą hossę od czasu tzw. hossy pokoleniowej z lat 2002-07. Obecna hossa trwa już 45 miesięcy i wyniosła WIG20 w górę o blisko 200%, a WIG w tym samym czasie urósł o niespełna 237%. Sam WIG w środę rano także poprawił historyczne maksimum, wspinając się na wysokość 151 896,66 punktów. Nowy rekord padł także łupem mWIG-u.
Szampańskie nastroje na GPW są wspierane przez niemal euforyczny stan inwestorów z Wall Street, gdzie we wtorek S&P500 i Dow Jones ustanowiły nowe rekordy wszech czasów . W nocy pojawiły się dość mocne wyniki SpaceX, ale kurs kosmicznej spółki Elona Muska spadł o 7,5% w handlu posesyjnym . Nie pogorszyło to jednak nastrojów na całym rynku, gdyż dziś rano kontrakty terminowe na Nasdaq i S&P500 nadal szły w górę. Od umiarkowanych wzrostów rozpoczęła się też sesja w Europie, a w Japonii Nikkei225 poszedł w górę aż o 3,7%.
Na krajowym parkiecie o poranku najlepiej radziły sobie akcje Orlenu (1,6%), KGHM-u (1,5%) oraz Kęt (1,4%). W dół po 2,4% szły natomiast notowania banków: Erste oraz Aliora.
KK
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.