Sensacyjne odkrycie w archiwach. W XIX w. Wielka Brytania planowała podział Polski
Sensacyjne odkrycie w archiwach. W XIX w. Wielka Brytania planowała podział Polski
Brytyjskie plany podziału Polski? Brzmi jak political fiction. A jednak – dotyczy realnych analiz i propozycji brytyjskiej dyplomacji z XIX wieku. Historyk prof. Kazimierz Dopierała (1926–2019) już kilkadziesiąt lat temu zwrócił uwagę na mało znane dokumenty z ówczesnego Foreign Office, które pokazują, że Londyn rozważał „uregulowanie” sprawy polskiej poprzez nowy rozbiór.
Dopierała, badacz dziejów dyplomacji i stosunków międzynarodowych, w jednym ze swoich tekstów pisał, że w papierach brytyjskiego MSZ – dziś przechowywanych w londyńskich archiwach – znalazł projekty, które wprost zakładały podział ziem polskich między mocarstwa zaborcze, tak by „kwestia polska” przestała być zarzewiem konfliktów na kontynencie. Historyk podkreślał, że nie chodziło o oficjalną politykę rządu, lecz o analizy i koncepcje krążące wśród dyplomatów i urzędników.
Trop prowadzi do londyńskich archiwów
Odkrycie Dopierały nabiera nowego znaczenia dzięki współczesnym badaniom prowadzonym w brytyjskich archiwach. W ostatnich latach polscy historycy coraz częściej sięgają po materiały z The National Archives i British Library, które zawierają ogromne zbiory korespondencji, raportów i analiz dyplomatycznych z XIX wieku. To tam można znaleźć ślady myślenia brytyjskich elit o sprawie polskiej – zwykle podporządkowanego szerszym interesom Londynu w Europie.
Historyk prof. Zbigniew Żurawski vel Grajewski w najnowszej pracy o „sprawie polskiej a dyplomacji europejskiej w XIX w.”, opartej właśnie na źródłach londyńskich, pokazuje, że dla Brytyjczyków Polska była przede wszystkim elementem europejskiej układanki sił. W ich dokumentach dużo miejsca zajmuje kwestia równowagi między Rosją, Prusami i Austrią, a także obawa przed rosyjską ekspansją. Polskie dążenia niepodległościowe pojawiają się tam najczęściej jako czynnik ryzyka – coś, co może wywołać „niepotrzebne” napięcia lub wojnę.
W tym kontekście łatwiej zrozumieć, dlaczego w XIX-wiecznych analizach brytyjskiej dyplomacji mogły się pojawić pomysły „uspokojenia” sytuacji poprzez kolejne korekty granic kosztem ziem polskich. Nie wynikało to z jakiejś szczególnej wrogości wobec Polaków, ale z chłodnego, imperialnego rachunku sił – typowego dla ówczesnych mocarstw.
Brytyjskie archiwa i ich mroczne tajemnice
Historia brytyjskich archiwów sama w sobie przypomina sensacyjny thriller. Dopiero w ostatnich latach wychodzi na jaw skala tego, jak rząd Jego Królewskiej Mości przez dekady niszczył, wykradał i ukrywał dokumenty dotyczące działalności administracji imperialnej – zwłaszcza tam, gdzie pokazują ją w niepochlebnym świetle. W słynnym Hanslope Park pod Londynem ukrywano setki metrów bieżących akt z kolonii, które oficjalnie „nie istniały”. Świat dowiedział się o nich dopiero dzięki dociekliwości prawników i historyków badających zbrodnie w Kenii.
Jeśli tak wyglądała polityka wobec dokumentów z XX wieku, można się domyślać, że i materiały z XIX stulecia mogą kryć wiele niewygodnych treści – także na temat myślenia Londynu o Europie Środkowej i Polsce. Dopierała pisał, że brytyjskie archiwa ministerstwa spraw zagranicznych dostarczają wyjątkowo cennej wiedzy o tym, jak tamtejsi politycy i dyplomaci postrzegali „kwestię polską” – i że nie zawsze jest to obraz zgodny z utrwalonym w polskiej pamięci wizerunkiem „przyjaznej” Anglii.
XIX wiek: wielkie mocarstwa i „kwestia polska”
XIX stulecie to czas wielkich przeobrażeń politycznych, społecznych i technologicznych. W Europie po upadku Napoleona trwała gra o utrzymanie równowagi sił, w której kluczową rolę odgrywały imperia: brytyjskie, rosyjskie, austriackie, pruskie. Wielka Brytania – potęga morska i kolonialna – koncentrowała się przede wszystkim na swoich interesach globalnych, zabezpieczaniu szlaków handlowych i równoważeniu wpływów na kontynencie.
Polska, rozdzielona między trzy mocarstwa zaborcze, pojawiała się w tej układance głównie jako potencjalny zapalnik konfliktów. Kolejne powstania – listopadowe, krakowskie, styczniowe – zwracały na chwilę uwagę europejskiej opinii publicznej, ale z punktu widzenia rządów w Londynie liczyło się przede wszystkim to, czy nie doprowadzą do wojny, która mogłaby zachwiać równowagą sił.
W takich realiach projekty „uregulowania” sprawy polskiej poprzez nowe rozbiory czy korekty granic nie były dla dyplomatów czymś niewyobrażalnym. Dokumenty, na które powoływał się Dopierała, pokazują, że w gabinetach Foreign Office rozważano różne scenariusze – nie zawsze zbieżne z polskimi aspiracjami, częściej podporządkowane geopolitycznym kalkulacjom.
Historia, która prowokuje do pytań
Sensacyjne – jak nazywa je autor – odkrycie w archiwach nie oznacza, że rząd brytyjski w XIX wieku miał spójną, konsekwentnie realizowaną politykę podziału Polski. Pokazuje jednak, że wśród brytyjskich decydentów krążyły pomysły, które z polskiego punktu widzenia były skrajnie niekorzystne, a dziś pozostają niemal nieznane poza środowiskiem specjalistów.
Odnalezione dokumenty skłaniają do ponownego przyjrzenia się mitom obecnym w polskiej pamięci historycznej – w tym przekonaniu, że Londyn był naturalnym sprzymierzeńcem polskich dążeń niepodległościowych. XIX-wieczne akta brytyjskich archiwów każą raczej widzieć Wielką Brytanię jako mocarstwo kierujące się przede wszystkim własnym interesem, dla którego Polska była jednym z wielu elementów europejskiej układanki.
To, że takie plany i analizy w ogóle istniały, jest ważną częścią historii polskiej sprawy na arenie międzynarodowej. I dowodem, że archiwa – także te w Londynie – wciąż kryją dokumenty, które mogą zmienić nasze spojrzenie na przeszłość.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.