Biały osad na armaturze, kamień w czajniku, częste awarie pralek i zmywarek czy większe zużycie detergentów - to tylko część problemów związanych z twardą wodą. Nic dziwnego, że coraz więcej właścicieli domów decyduje się na montaż zmiękczacza. Czy taka inwestycja rzeczywiście się opłaca?
Autor: July Alcantara/ Getty Images
Czym jest zmiękczacz wody i jak działa?
Zmiękczacz wody to urządzenie montowane najczęściej na głównym przyłączu wodnym, którego zadaniem jest usunięcie z wody jonów wapnia i magnezu odpowiedzialnych za jej twardość. Proces odbywa się metodą wymiany jonowej - woda przepływa przez specjalne złoże żywiczne, które zatrzymuje minerały powodujące powstawanie kamienia, a w zamian oddaje jony sodu.
Co pewien czas złoże wymaga regeneracji. Odbywa się ona automatycznie z wykorzystaniem roztworu soli znajdującej się w specjalnym zbiorniku. Współczesne zmiękczacze same kontrolują ilość zużytej wody i uruchamiają regenerację tylko wtedy, gdy jest to konieczne, dzięki czemu zużycie soli i wody jest ograniczone.
Dobrze dobrane urządzenie pracuje praktycznie bezobsługowo. Użytkownik musi jedynie regularnie uzupełniać sól tabletkowaną oraz wykonywać okresowy serwis zgodnie z zaleceniami producenta.
Skąd wiadomo, że woda jest zbyt twarda?
Nie każda instalacja wymaga montażu zmiękczacza. Pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie twardości wody. Można to zrobić na kilka sposobów - korzystając z danych lokalnego wodociągu, wykonując prosty test paskowy lub zlecając badanie w laboratorium.
Objawami zbyt twardej wody są przede wszystkim:
biały osad na bateriach i kabinie prysznicowej,
kamień w czajniku i ekspresie do kawy,
szybsze zużywanie się grzałek w pralce i zmywarce,
matowe naczynia po myciu,
trudności z pienieniem się mydła,
większe zużycie detergentów,
szorstka skóra i przesuszone włosy po kąpieli.
Jeżeli większość z tych problemów występuje w domu, warto rozważyć montaż urządzenia.
Jakie są zalety zmiękczacza wody?
Największą korzyścią jest ograniczenie odkładania się kamienia kotłowego . Osady z wapnia i magnezu nie tylko pogarszają wygląd armatury, ale również zmniejszają sprawność urządzeń grzewczych i AGD. Warstwa kamienia na grzałce powoduje, że pralka, bojler czy zmywarka zużywają więcej energii, ponieważ trudniej przekazują ciepło do wody.
Po zamontowaniu zmiękczacza zauważalnie łatwiej utrzymać w czystości baterie łazienkowe, kabiny prysznicowe i płytki. Osad pojawia się znacznie wolniej, a do sprzątania potrzeba mniej środków chemicznych.
Miękka woda poprawia również komfort codziennego użytkowania. Mydło i szampony lepiej się pienią, skóra po kąpieli jest mniej przesuszona, a pranie staje się bardziej miękkie. Wielu użytkowników zauważa także mniejsze zużycie detergentów, ponieważ w miękkiej wodzie działają one skuteczniej.
Istotną zaletą jest również ochrona instalacji wodnej. Ograniczenie odkładania się kamienia może wydłużyć żywotność rur, armatury oraz urządzeń podgrzewających wodę.
Czy zmiękczacz ma jakieś wady?
Choć zalet jest wiele, zmiękczacz nie będzie idealnym rozwiązaniem dla każdego domu.
Najczęściej wskazywaną wadą jest koszt zakupu oraz późniejszej eksploatacji. Urządzenie wymaga regularnego uzupełniania soli tabletkowanej, zużywa niewielkie ilości wody podczas regeneracji i powinno być okresowo serwisowane.
Niektórym użytkownikom nie odpowiada również smak bardzo miękkiej wody. Warto jednak wiedzieć, że wiele nowoczesnych urządzeń pozwala ustawić poziom twardości końcowej, dzięki czemu nie dochodzi do całkowitego usunięcia minerałów.
Trzeba również pamiętać, że zmiękczacz nie oczyszcza wody z bakterii, żelaza, manganu czy zanieczyszczeń mechanicznych. Jeżeli woda pochodzi z własnej studni, często konieczne jest zastosowanie dodatkowych urządzeń, takich jak odżelaziacz, filtr mechaniczny czy lampa UV.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.