
Tempo, w jakim funkcjonuje Skolim, od dawna robi wrażenie. Artysta regularnie koncertuje, przemierzając Polskę i spotykając się z publicznością niemal każdego dnia. Tylko podczas tegorocznych wakacji jego trasa ma obejmować około 160 występów. 13 sierpnia w Rewalu jeden z koncertów przybrał jednak zupełnie nieoczekiwany obrót. Zamiast kolejnego show bez komplikacji były chwile niepokoju, badania i wizyta w klinice ortopedycznej. Choć sam wokalista szybko uspokoił fanów, diagnoza pokazuje, że urazu nie należy lekceważyć. Skolim spadł ze sceny podczas koncertu w Rewalu. „Nie wiemy do końca, co się wydarzyło” Do wypadku Skolima doszło 13 sierpnia podczas koncertu w Rewalu. W pewnym momencie występu artysta znalazł się poza sceną. Nagrania ze zdarzenia szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych, a wśród fanów pojawiły się pytania o to, co właściwie się stało i czy wokalista poważnie ucierpiał. Sam moment wyglądał niepokojąco, zwłaszcza że początkowo nie było jasne, dlaczego Skolim upadł. Gitarzysta artysty, Luxon, podczas transmisji na żywo na TikToku przyznał, że również osoby znajdujące się blisko wokalisty nie były w stanie jednoznacznie odtworzyć przyczyny zdarzenia. „Nie wiemy do końca, co się wydarzyło. Czy coś leżało albo się poślizgnął? Nie możemy do końca do tego dojść” — przekazał gitarzysta podczas transmisji na TikToku. Nie przeszkodziło to jednak Skolimowi w dokończeniu koncertu. Po upadku wrócił do występu, choć ze względu na uraz śpiewał na siedząco. To właśnie wtedy stało się jasne, że noga daje mu się we znaki, choć pełna skala kontuzji miała wyjść na jaw dopiero po specjalistycznych badaniach. ZOBACZ TEŻ: Mówią o nim "nepo baby", sam odcina się od tego określenia. Franciszek Englert idzie własną ścieżką View oEmbed on the source website Management wokalisty przekazał później, że Skolim przechodzi pełną diagnostykę. Jednocześnie podziękowano publiczności za liczne wiadomości i troskę o jego zdrowie. Sam zainteresowany także nie pozostawił fanów bez informacji. Mimo bólu starał się uspokoić tych, którzy po zobaczeniu nagrań mogli martwić się o jego stan. Co więcej, wypadek w Rewalu nie zakończył tego wieczoru pracy Skolima. Artysta miał jeszcze zaplanowany koncert w Międzyzdrojach i ostatecznie pojawił się również tam, choć występ rozpoczął się z opóźnieniem. To pokazuje, jak bardzo zależało mu na spotkaniu z publicznością, ale jednocześnie późniejsza diagnoza potwierdziła, że organizm potrzebuje teraz czasu na regenerację. Jak czuje się Skolim po wypadku? Jest diagnoza, przed nim rehabilitacja Po pierwszych, dość lakonicznych komunikatach fani doczekali się konkretnych informacji dotyczących stanu zdrowia Skolima. Artysta trafił pod opiekę specjalistów w Szczecinie. Na materiałach opublikowanych po wizycie w klinice można było zobaczyć go z zabezpieczoną nogą i poruszającego się o kulach. Mimo sytuacji Skolim nie stracił charakterystycznej energii. W nagraniu opublikowanym po wyjściu z kliniki podziękował za wszystkie wiadomości, które otrzymał od zaniepokojonych fanów. Krótko podsumował również swoje samopoczucie: „Żyjemy, lecimy dalej!” . Więcej szczegółów na temat urazu przekazał Luxon. Z jego relacji wynika, że problem dotyczy stawu skokowego oraz więzozrostu przedniego. Wokalista otrzymał odpowiednie zabezpieczenie kontuzjowanej nogi, a kolejnym etapem powrotu do pełnej sprawności ma być rehabilitacja. „Informacja z najlepszej kliniki ortopedycznej w Szczecinie. Skolima przyjął sam szef kliniki dr Krzysztof Rękawek. Założona pół szyna gipsowa. Naprawiamy uszkodzony wiezowzrost przedni oraz skręcony staw skokowy. Teraz czas na rehabilitację i odpoczynek. A jak odpoczynek to tylko z Wami. Dziękujemy za życzenia i dobre słowo” — przekazał gitarzysta Skolima. SPRAWDŹ TEŻ: Tak Justyna Steczkowska pomogła najbliższej rodzinie. Na samo wspomnienie trudno się nie wzruszyć: „Nigdy nie było ich na to stać…”