
Ten sam wózek później bierze inna osoba.
Ktoś wkłada tam pieczywo, owoce, warzywa, zakupy do domu.
A wcześniej siedział w nim pies, który chodził po chodnikach, trawnikach, kałużach i wszystkim tym, o czym lepiej nawet nie myśleć.
Ale oczywiście "psia mama" powie, że jej piesek jest czystszy niż niejeden człowiek.
Nie.
To nadal pies.
Sklep to nie park, wózek zakupowy to nie transporter, a inni klienci nie mają obowiązku uczestniczyć w czyimś teatrze pod tytułem "moje psiecko jest członkiem rodziny".
Minimum szacunku do ludzi:
pies zostaje przed sklepem, w domu albo jest tam, gdzie pozwala regulamin.
Ale nie siedzi tyłkiem w wózku na zakupy.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.