
Kierowcy w Polsce , także na Kaszubach, płacą za paliwo wyraźnie więcej niż jeszcze kilka tygodni temu. Średnia cena benzyny Pb95 mieści się dziś w okolicach 7,29–7,38 zł za litr , a olej napędowy kosztuje około 7,64–7,80 zł za litr . Benzyna Pb98 przekracza już 8 zł , a autogaz utrzymuje się w rejo
Kierowcy w Polsce, także na Kaszubach, płacą za paliwo wyraźnie więcej niż jeszcze kilka tygodni temu. Średnia cena benzyny Pb95 mieści się dziś w okolicach 7,29–7,38 zł za litr, a olej napędowy kosztuje około 7,64–7,80 zł za litr. Benzyna Pb98 przekracza już 8 zł, a autogaz utrzymuje się w rejonie 3,09–3,60 zł za litr.
Diesel jest najbliżej kolejnej granicy cenowej. Do poziomu 8 zł za litr brakuje już kilkunastu groszy, a tempo podwyżek pokazuje, że ta cena może pojawić się na pylonach w najbliższych dniach. W tydzień Pb95 podrożała o 29 gr za litr, a olej napędowy o 37 gr za litr. Od początku lipca benzyna wzrosła o 1,47 zł za litr, a diesel o 1,75 zł za litr.
Ropa Brent znów zbliżyła się do poziomu 100 dolarów za baryłkę, a od początku lipca jej cena wzrosła o około 25 procent. Sama ropa nie tłumaczy jednak obecnych rachunków przy dystrybutorach. Po wybuchu wojny w Ukrainie w 2022 roku baryłka Brent kosztowała ponad 130 dolarów, a dolar przekraczał 4,50 zł. Dziś w przeliczeniu na złotówki baryłka jest nawet o około 40 procent tańsza niż podczas szczytu kryzysu z marca 2022 roku, a ceny paliw są zbliżone do tamtych poziomów.
Największy nacisk na ceny przeniósł się z surowca na gotowe paliwa. Europa po sankcjach nałożonych po 2022 roku straciła znaczną część dostaw oleju napędowego z Rosji i musiała szukać innych kierunków. Jednym z głównych źródeł stał się Bliski Wschód, ale tam napięcia uderzają dziś w transport morski. Zagrożenia w rejonie Cieśniny Ormuz i Morza Czerwonego wydłużają trasy tankowców wokół Afryki, podnoszą koszty ubezpieczeń i ograniczają liczbę dostępnych dostaw.
Rafinerie nie pracują dziś z taką wydajnością, jakiej potrzebuje rynek. W Rosji wyłączono znaczną część największych zakładów, część instalacji uszkodziły działania wojenne i ataki, a na Bliskim Wschodzie konflikty dotknęły infrastrukturę rafineryjną. W Stanach Zjednoczonych produkcję ograniczyły pożary oraz planowane postoje techniczne. Efekt jest konkretny: światowa produkcja benzyny spadła o około 5 procent, a diesla i paliwa lotniczego nawet o 8–9 procent.
Marża rafineryjna, czyli różnica między ceną ropy a ceną gotowej benzyny lub oleju napędowego, w normalnych warunkach wynosi około 10–15 dolarów na baryłce. Obecnie w wielu regionach świata przekracza 60 dolarów, a w części analiz zbliża się do 70 dolarów. To właśnie ten element najmocniej podbija hurtowe ceny paliw. Nawet około 60 procent ostatnich podwyżek hurtowych cen benzyny można przypisać wzrostowi marż rafineryjnych.
Olej napędowy drożeje szybciej, bo korzysta z niego transport ciężarowy, rolnictwo, budownictwo i przemysł. To paliwo najmocniej odczuło ograniczenie rosyjskiego eksportu oraz problemy logistyczne na trasach z Bliskiego Wschodu. Tona diesla na giełdzie ICE kosztowała blisko 1300 dolarów. Droższy diesel szybko podnosi koszty przewozu towarów, a później ceny żywności, materiałów budowlanych i usług.
Do ceny litra paliwa dochodzą akcyza, opłata paliwowa, opłata emisyjna i 23-procentowy VAT. W czasie tarczy antyinflacyjnej VAT na paliwa spadł z 23 do 8 procent, ale dziś znów obowiązuje pełna stawka. Podatek naliczany jest nie tylko od samego paliwa, lecz także od akcyzy i opłaty paliwowej. W cenniku hurtowym Orlenu z 24 lipca benzyna po doliczeniu 23 procent VAT dawała około 7,14 zł za litr, a Ekodiesel aż 8,07 zł za litr.
Daniny publiczne stanowią ponad połowę ceny każdego litra paliwa. Znaczenie ma też kurs dolara, bo ropa rozliczana jest w amerykańskiej walucie, a słabszy złoty zwiększa koszt importu. Na tle benzyny i diesla inaczej zachowuje się LPG. Autogaz potaniał w trzy miesiące o 67 gr za litr, bo nie był objęty programem CPN i cały czas miał stawkę 23 procent VAT.
Podwyżki widać w domowych budżetach. Jeden z kierowców mówi: „Jak poprzednio płaciłem za jeden bak 180 zł, teraz płacę 220 zł”. Inna osoba wylicza, że miesięcznie zostawia na paliwo około 1000 zł, a kolejna mówi o wydatku rzędu 1500 zł miesięcznie. Emeryci zwracają uwagę, że dodatkowe 50 zł przy tankowaniu robi dużą różnicę, zwłaszcza gdy samochód jest konieczny przez problemy z poruszaniem się albo słaby dojazd komunikacją.
Droższe paliwo uderzy nie tylko w kierowców prywatnych. Firmy transportowe, kurierzy, taksówkarze, ekipy remontowe i hydraulicy mogą przerzucać wyższe koszty na klientów. Jeżeli napięcia na Bliskim Wschodzie nie osłabną, a marże rafineryjne utrzymają się na obecnych poziomach, diesel powyżej 8 zł za litr stanie się realnym scenariuszem. Dla mieszkańców Kaszub oznacza to droższe dojazdy do pracy, wyższe koszty usług i większą presję na ceny w sklepach.
Źródło: Kaszuby24.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.