
Dodaj komentarz
Zapowiadano całkowity paraliż, zamknięte ulice i odcięcie jednej części miasta od drugiej. Tymczasem Bytów znakomicie poradził sobie z przejazdem Tour de Pologne . Zamiast komunikacyjnego chaosu były tłumy kibiców, gorący doping dla Kamila Małeckiego i sprawnie przeprowadzona organizacja wydarzenia.
::event{"type":"vertical","item":"1087"}
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"713"}
Straszyli blokadą, a wyszło znakomicie
Przed wydarzeniem nie brakowało obaw, że zamknięcie trasy sparaliżuje miasto, a mieszkańcy nie będą mogli przedostać się z jednej części Bytowa do drugiej. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te przewidywania.
Jeszcze około godziny 12:30 mieszkańcy mogli spokojnie i bezpiecznie przechodzić przez ulicę pod nadzorem służb. Około godziny 13:30 było już po wszystkim , a organizatorzy rozpoczęli sprawne składanie zabezpieczeń i pozostałej infrastruktury.
Okazało się, że wcześniejsze obawy były mocno przesadzone. Bytów był dobrze przygotowany na przyjęcie największego kolarskiego wyścigu w Polsce , a krótkotrwałe utrudnienia nie doprowadziły do zapowiadanego paraliżu.
Bezpieczeństwa pilnowały liczne służby
Nad prawidłowym przebiegiem wydarzenia czuwały połączone siły policji, straży pożarnej i zespołów ratownictwa medycznego . Z góry trasę oraz przejazd peletonu obserwował helikopter.
Policjanci zabezpieczyli uskoki i inne potencjalnie niebezpieczne miejsca. Wszystko po to, aby zarówno kibice, jak i zawodnicy mogli bezpiecznie uczestniczyć w wydarzeniu.
Opinie dotyczące ustawionych barier były podzielone. Część mieszkańców uważała, że mogły być solidniejsze, inni oceniali zastosowane zabezpieczenia jako wystarczające. Całość organizacji została jednak przyjęta bardzo dobrze.
Jedna z pracownic Urzędu Miejskiego w Bytowie, zaangażowana w obsługę Informacji Turystycznej i pomoc przy organizacji wyścigu, uspokajała:
– Myślę, że te zabezpieczenia są akurat w sam raz. Służby porządkowe są tutaj wszędzie, więc czuwają nad bezpieczeństwem.
Miasteczko atrakcji przy „zawodówce”
Głównym centrum wydarzeń była strefa kibica przygotowana w pobliżu Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Bytowie , potocznie nazywanego „zawodówką”.
Na najmłodszych czekały dmuchańce oraz specjalny rowerowy tor przeszkód. Przy wejściu uczestników witały charakterystyczne kule LOTTO, czyli animatorzy w efektownych strojach.
Wśród kibiców pojawiła się również maskotka Bytowa – Bycio – a także inne postacie znane dzieciom z bajek. Organizatorzy rozdawali bezpłatne gadżety: kapelusze, balony i flagi, które szybko wypełniły całą trasę wyścigu.
Biało-czerwony doping dla Kamila Małeckiego
Wzdłuż trasy zgromadziły się tłumy mieszkańców Bytowa oraz gości z okolicznych miejscowości . Kibice przyszli z banerami, transparentami i biało-czerwonymi flagami.
Przed peletonem przez miasto przejechał samochodem Czesław Lang , dyrektor generalny Tour de Pologne. Kiedy po chwili pojawili się kolarze, wśród zgromadzonych wybuchł ogromny entuzjazm.
Najgłośniejszy doping przygotowano dla pochodzącego z Bytowa Kamila Małeckiego . Lokalnego zawodnika witano okrzykami, flagami i przygotowanymi specjalnie dla niego transparentami.
Kilka minut, które zostanie w pamięci na lata
Sam przejazd peletonu trwał zaledwie kilka minut , ale zrobił ogromne wrażenie. Kolorowy tłum zawodników przemknął przez Bytów błyskawicznie, pozostawiając po sobie emocje, których mieszkańcy długo nie zapomną.
Bytów pokazał, że potrafi sprawnie przyjąć imprezę sportową tej rangi bez całkowitego paraliżowania codziennego życia. Najlepiej podsumowała to jedna z obserwatorek wyścigu:
– Najcenniejsze, co zdobyliśmy, to wspaniałe wspomnienia. Zostaną ze mną i z dziećmi na lata.
::news{"type":"see-also","item":"21535"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: iBytów.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.