1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Statek Festiwalu Szekspirowskiego wypłynął na szerokie wody wyobraźni

    Statek Festiwalu Szekspirowskiego wypłynął na szerokie wody wyobraźni

    RAK0RAK0przeszczepów
    438 odsłon
    Statek Festiwalu Szekspirowskiego wypłynął na szerokie wody wyobraźni

    Bez strachu, ale z rozwagą - tak, nawiązując rzecz jasna do miasta-gospodarza, rozpoczął się 30. Festiwal Szekspirowski. Będący pochwałą szaleństwa, ale także wehikułem czasu i przystanią nostalgii. Bo szczególnie ta edycja składa hołd najbardziej szalonemu ze wszystkich, wizjonerowi - profesorowi J

    Jubileuszowa, 30. edycja Festiwalu Szekspirowskiego wystartowała. Z należną pompą, ale i z refleksją. A przede wszystkim z duchami: Williama Szekspira i Jerzego Limona, które unosiły się tuż pod otwartym w finale inauguracyjnej gali dachem. Oniryczne widowisko, pełne sennych, ale i morskich majaków, nadało ton najbliższym festiwalowym dniom.

    Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

    gcm-download-2500-20260723_inauguracja_smedia-95.11f6b7b6

    Andrzej Seweryn, jako kapitan teatralnego statku szaleńców, otworzył 30. Festiwal Szekspirowski

    fot. Dawid Linkowski/Teatr Szekspirowski

    Bez strachu, ale z rozwagą - tak, nawiązując rzecz jasna do miasta-gospodarza, rozpoczął się 30. Festiwal Szekspirowski. Będący pochwałą szaleństwa, ale także wehikułem czasu i przystanią nostalgii. Bo szczególnie ta edycja składa hołd najbardziej szalonemu ze wszystkich, wizjonerowi - profesorowi Jerzemu Limonowi. 

    Pasjonatowi i marzycielowi, który najpierw przywrócił tradycję z czasów szekspirowskich, tradycję, w której do portowego miasta zjeźdzali aktorzy (także z Anglii), by przybliżać teksty wybitnego dramaturga. Później, wytrwale robił wszystko, by przywrócić miasto Szkołę Fechtunku - dziś będącą okazałym Teatrem Szekspirowskim, do którego co roku duch Szekspira właśnie będzie powracać. 

    Teatralnym statkiem w szalony rejs

    W tym roku Teatr Szekspirowski stał się statkiem szaleńców, który już podczas inauguracyjnego rejsu w reżyserii Mariusza Babickiego wypłynął na szerokie oniryczne wody. Dostojnym kapitanem był wieloletni przyjaciel i samego Festiwalu - Andrzej Seweryn. Niczym Hamlet zawieszonym między snem a jawą, wygłaszający zresztą najsłynniejszy monolog dramatu. Na pokładzie pojawił się i sam William Szekspir, na pół wyrwany z wiecznego snu, na pół wtłoczony w “sen” widzów. Z dumą jednak obserwujący to, jak rozrósł się Festiwal. Znalazł się też “sceptyk”, żywcem wyjęty z grona sympatyków Donalda Trumpa, wygłaszający tyradę o… zasadności dofinansowywania sztuki i samej sztuki w ogóle.

    Było też więcej nawiązań do szekspirowskiej klasyki: wiedźmy z “Makbeta”, były też zakochane pary, a w każdej z nich Romeo i Julia, był też Ariel z “Burzy” - przewodnik tej szalonej podróży. Całość zaś nawiązywała do śmiałych performansów inicjowanych z okazji Festiwalu przez profesora Jerzego Limona. Performensu pełnego szaleństwa, dekadencji, ale też humoru i nieskrępowanej teatralnej wyobraźni. 

    gcm-download-2500-20260723_inauguracja_smedia-132.0b0f98ba

    Na jubileuszowej edycji Festiwalu pojawił się we własnej osobie William Szekspir

    fot. Dawid Linkowski/Teatr Szekspirowski

    Byli też szacowni goście: przyjaciele i “chrzestni”, w tym była pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska, była rodzina profesora Limona, w końcu byli też przedstawiciele lokalnej władzy, m.in. marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, szef biura kultury Urzędu Marszałkowskiego Władysław Zawistowski, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i zastępca prezydent Piotr Grzelak. Były więc też przemowy - o podziwie, że to, co wydawało się niemożliwe, profesor Limon doprowadził do końca. Że tworząc Teatr Szekspirowski na zawsze zmienił architekturę i charakter miasta. 

    Pamięci profesora Jerzego Limona

    - W ten jubileuszowy czas symboliczny wróćmy do początków, tylko… jak to zrobić, skoro świat oszalał? Wspomnijmy więc profesora Jerzego Limona, prawdziwego wizjonera. Zobaczył swój teatr ogromny i ten przybrał realne kształty. Dziękujemy. Kłaniamy się wszystkim osobom zaangażowanym przez te lata w dzieło programowania i realizowania festiwalu. Od kuratorów, przez aktorów i zaplecze techniczne, aż po wolontariuszy. Należą się wam owacje na stojąco. Podziękowania należą się wiernym publiczności, która pokochała to wydarzenie i przybywa na festiwal niemal jest zawsze bardzo, bardzo daleka. A co do tytułowej pochwały szaleństwa, pocieszenie jest takie, że świat wariuje w cyklach, a więc… jest dla nas nadzieja. Poza tym to niejako urodziny, a wątek urodzin pojawia się w kilku sztukach Szekspira. Okazuje się, że to zazwyczaj punkt zwrotny dramatu. Świat właśnie teraz potrzebuje takiego punktu zwrotnego z dobrym happy endem. Niech teatr wiecznie trwa - mówiła Aleksandra Dulkiewicz. 

    gcm-download-2500-20260723_inauguracja_smedia-170.747fc750

    Gala zakończyła się owacjami na stojąco dla twórcy Gdańskiego Teatru i Festiwalu Szekspirowskiego, Jerzego Limona

    fot. Dawid Linkowski/Teatr Szekspirowski

    - Kiedy ponad 30 lat temu Fundacja Theatrum Gedanense zorganizowała pierwsze Dni Szekspirowskie w 1993 roku, rzucaliśmy kotwicę w zupełnie nową, choć zakorzenioną w przeszłości opowieść. Chcieliśmy wskrzesić wspaniałą XVII-wieczną tradycję Gdańska, kiedy to angielscy aktorzy przypływali do nas na Jarmark św. Dominika. Jerzy Limon, przez prawie 25 lat, miał jedno wielkie, przez wielu znane szalone marzenie. Pragnął tworzyć międzynarodowe wydarzenie, które nie tylko nawiąże do dawnych tradycji kulturalnego miasta, ale przede wszystkim wywalczy budowę stałej siedziby Gdańskiego Teatru Szekpirowskiego. I tak się stało. Prawie po 25 latach walki, zmagań całego zespołu Fundacji, ta niezwykła Arka GTS zyskała swój fizyczny kształt. A sam festiwal stał się jednym z najważniejszych i najlepszych tych wydarzeń szekspirowskich, teatralnych w całej Europie. W imieniu Fundacji Theatrum Gedanense, współorganizatora tego rejsu, chcę z całego serca podziękować wszystkim, którzy wspierali nas na tym wzburzonym morzu przez trzy dekady. Władzom Gdańska, wspaniałym artystom, sponsorom i wam, kochana, niezastąpiona publiczności. Zapraszam państwa do tej wspólnej podróży nieznane słowami Jerzego Limona: "Proszę państwa, byście nie szczędzili rąk po klaskach dla artystów, których sztuka, choć ze snu utkana i ulotna, to jednak zapada w serce, duszę szczypie i w ogóle przypomina, że teatr to cudowna magia i czary" - mówiła Justyna Limon, wiceprezes Fundacji Theatrum Gedanense. 

    Festiwal Szekspirowski potrwa do 2 sierpnia. Przed nami pokazy gościnne, w tym z Kanady, Hiszpanii i Czech,  a także zmagania konkursowe. Tym razem o Złotego Yoricka walczą trzy interpretacje “Hamleta”, które premierowo zostały pokazane w Katowicach, Sosnowcu i Warszawie. Pełen program znajduje się tutaj.


    Źródło: Miasto Gdańsk (miasto na prawach powiatu)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.