1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Słodko, słono i z fantazją. Tak smakuje 766. Jarmark św. Dominika

    Słodko, słono i z fantazją. Tak smakuje 766. Jarmark św. Dominika

    RAK0RAK0przeszczepów
    1966 odsłon
    Słodko, słono i z fantazją. Tak smakuje 766. Jarmark św. Dominika

    776. Jarmark św. Dominika w pełni. To rzecz jasna święto kupców i kolekcjonerów, a także prawdziwa gratka dla miłośników rzemiosła - na wielu stoiskach można znaleźć prawdziwe perełki. Tym jednak, co szczególnie zachęca do spacerów po uliczkach pełnych stoisk, to kulinaria. W trakcie trzytygodnioweg

    Ruchanki z fjutem to podawane na gorąco racuchy (przypominające pączki) z gęstą melasą z buraka cukrowego

    fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

    776. Jarmark św. Dominika w pełni. To rzecz jasna święto kupców i kolekcjonerów, a także prawdziwa gratka dla miłośników rzemiosła - na wielu stoiskach można znaleźć prawdziwe perełki. Tym jednak, co szczególnie zachęca do spacerów po uliczkach pełnych stoisk, to kulinaria. W trakcie trzytygodniowego jarmarku można tu posmakować specjałów z całego świata. Jak co roku, króluje tu tzw. streetfood, i to w różnych odsłonach. 

    Na przykład - w postaci niejednokrotnie nagradzanego węgierskiego langosza. Dużą popularnością cieszą się też stoiska z kuchnią włoską czy odwiedzający często jarmark producenci litewskich przysmaków. Łącznie w centrum miasta zagościło 80 stoisk związanych z szeroko pojętą gastronomią. 

    Na słodko

    Bez dwóch zdań, zainteresowaniem się cieszą kaszubskie ruchanki. - Przyciągają nazwą, dopiero potem smakiem - komentuje ze śmiechem Monika Jarząbek z Karczmy Jasnochówka. Słynne ruchanki z fjutem, czyli podawane na gorąco racuchy (przypominające pączki) z gęstą melasą z buraka cukrowego, karczma wytwarza już od 10 lat. Rzecz jasna, na podstawie pokoleniowej, rodzinnej receptury. Ruchanek z Jasnochówki można spróbować z cukrem pudrem, owocowym dżemem, a nawet Nutellą. Ale najlepiej smakują w klasycznym wydaniu.

    Furorę robią też w klasycznym wykonaniu, bo do Jasnochówki właśnie powędrowało tegoroczna nagroda Grand Prix w kategorii “live cooking”, czyli przygotowywania dań na żywo. To debiut tego zespołu na Jarmarku św. Dominika i już imponujący sukces. 

    Kulinarny spacer po Jarmarku św. Dominika

    Tak powstają słynne kaszubskie ruchanki. Karczma Jasnochówka otrzymała w tym roku za nie Grand Prix Jarmarku św. Dominika

    Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

    Słodkości zresztą na Jarmarku nie brakuje. Są tu też łakocie z cukierniczej klasyki. Sporo stoisk ugina się od pralin i ciastek, ale warto odwiedzić miejsca, które specjalizują się w jednym rodzaju słodyczy. Na przykład spróbować bogate bezy z sopockiej cukierni Perfetto. Z maliną i pistacją, mango i marakują, owocowym musem, bogato zdobione truskawkami, malinami i jeżynami. Palce lizać! 

    Na wytrawnie

    Oferta gastronomiczna to też oczywiście szereg propozycji na duży i mały głód.

    Amatorzy wspomnianego właśnie streetfoodu nie powinni ominąć tegorocznej propozycji restauracji Enklava. Można tam znaleźć maczankę dominikańską, autorskie nawiązanie do tradycji kuchni gdańskiej. To, do wyboru, wieprzowina bądź wołowina w sosie, podawana na pajdzie chleba albo w rustykalnej bułce. Do tego z różnymi dodatkami, np. amerykańską surówką coleslaw lub swojskim polskim ogórkiem kiszonym.

    Maczanka dominikańska to również tegoroczne wyróżnienie Jarmarku św. Dominika. Już cieszy się zainteresowaniem odwiedzających. I, jak podkreśla managerka, Marta Oklińska, zaskakuje zarówno formą, jak i smakiem. Przyciąga także Krakusów, którzy mają przecież własną, tradycyjną maczankę krakowską. Gdańska, czy raczej dominikańska odsłona, nie ustępuje jej kroku, a nawet… potrafi zaskoczyć. 

    Amatorów kulinarnych podróży, nie tylko w czasie, już urzeka też iście włoska focaccia... w sopockim wydaniu z restauracji Da Matti. Dobrze wypieczona, pełna świeżych dodatków. W różnych wersjach: wegetariańska z cukinią i bakłażanem, z mortadelą i pesto.

    Jest też focaccia o wiele mówiącej nazwie “la bomba calabrese” z pieczenią porchettą, kremem nduja i burratą. - To bez wątpienia nasz hit - mówi Mateusz Kwiatkowski, właściciel lokalu z Sopotu i zaznacza, że goście wracają po nią po kilka razy.

    Trudno się dziwić, to smaki oparte na autentycznych włoskich produktach i włoskiej technice - umiejętności właściciel zdobywa właśnie od szefów kuchni z topowych restauracji z Italii. Ceny? Nie są najniższe, ale warto się skusić - jedna focaccia to zdecydowanie porcja dla dwóch osób. Przy okazji - może pomysł na romantyczny wieczór? Da Matti to miejsce, które gości z prawdziwie włoską fantazją, ale we własnym, autorskim wydaniu. 

    Warto zajrzeć, zwłaszcza że właśnie takich autorskich miejsc jest więcej, szczególnie na Strefę Miast i Regionów w Parku Świętopełka, gdzie będzie można spróbować regionalnych przysmaków, ale także specjałów z odległych miejsc, w tym z Uzbekistanu. Impreza potrwa od 1 do 4 sierpnia.


    Źródło: Miasto Gdańsk (miasto na prawach powiatu)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.