Gospodarz Śródmieścia Słupska nie jest już potrzebny. Tadeusz Dubel sprzątał centrum miasta jako wolontariusz. Potem Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej zatrudniło na to stanowisko emeryta, byłego listonosza w ramach umowy o dzieło. Gospodarz Śródmieścia pojechał do sanatorium w połowie zeszłego roku. Gdy wrócił, okazało się, że obowiązująca do końca roku umowa została zerwana.
Gospodarzowi Śródmieścia odebrano też wózek ze sprzętem do sprzątania miasta. Emeryt jest rozżalony, bo – jak twierdzi – za pięć lat pracy na rzecz miasta nie usłyszał nawet „dziękuję”. Do dziś czeka na odpowiedź na list napisany do prezydent Słupska. – Pytałem koordynatorkę z Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, co się stało, ale ona nie wiedziała. Próbowałem dostać się do pani prezes i do pani prezydent, lecz również nie udało się. Napisałem list do pani prezydent i nie dostałem odpowiedzi. Jest mi przykro, bo zabrano mi także wózek ze sprzętem. Wciąż sprzątałbym jako wolontariusz. Gdy idę ulicą i widzę papierek czy butelkę, to sprzątam – wskazał Tadeusz Dubel. Reporter Radia Gdańsk zapytał słupski magistrat, dlaczego zrezygnowano z usług Gospodarza Śródmieścia. Czekamy na odpowiedź urzędników. Posłuchaj: https://radiogdansk.pl/wp-content/uploads/2026/07/04072026-gospodarz-srodmiescia-slupsk.mp3 Przemysław Woś/mk
Źródło: Radio Gdańsk
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.